Transporty Centrum Wolontariatu i Stowarzyszenia Solidarności Globalnej mają pomóc tym, którzy na Ukrainie utracili swoje domy. W Żytomierzu trafili do miejsc wspólnego zakwaterowania i to właśnie tam pojechała pomoc.
- Staramy się odpowiadać na konkretne potrzeby naszych partnerów, stąd też przygotowaliśmy dary, na które było największe zapotrzebowanie - mówi organizator transportu, ks. Mieczysław Puzewicz.
Do Żytomierza pojechało w sumie 25 ton różnego typu środków.
- Znalazły się tam materace, karimaty i koce, do tego artykuły spożywcze i bardzo dużo leków, witamin, środków przeciwbólowych i opatrunkowych. A dodatkowo drobny sprzęt dla strażaków: latarki, baterie i noktowizory - wymienia lubelski duchowny.
Wkrótce podobne transporty Centrum Wolontariatu w Lublinie wyśle do Charkowa i do Iwano-Frankowska.
- Jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi partnerami. Aktualnie robimy listę potrzebnych darów, potem je kupimy i wyślemy. Być może jeszcze bardziej na wschód, do miejscowości za Dnieprem - dopowiada ks. Puzewicz.
To nie pierwsze dary lubelskiego wolontariatu dla Ukraińców poszkodowanych przez wojnę. Wcześniej na wschód trafiły agregaty prądotwórcze dla ukraińskiej organizacji pomagającej chorym.