Mieli sporo okazji do zdobycia gola ale kibice na Arenie zobaczyli jedną bramkę. Motor Lublin skromnie ale skutecznie pokonał Lecha Dwa Poznań i gra dalej w Pucharze Polski. - Może nie mieliśmy tak wielu sytuacji bramkowych jak podczas meczu z GKS Katowice ale mieliśmy sporo wejść w pole karne. Im dalej w mecz, tym nasza kontrola nad nim rosła. W piłce nożnej trzeba planować w składzie tych, którzy zaczną mecz i tych, którzy go skończą, oni strzelili na 1-0 - powiedział po końcowym gwizdku trener lubelskiej drużyny, Goncalo Feio.
- Dla mnie był to wielki dzień, długo czekałem, żeby zagrać z koszulką Motoru przy naszej publiczności. Pomimo to, że pracy z byt dużo nie było, to cieszę się, że udało się zachować czyste konto i zwycięstwo zostało w Lublinie - dodał Kacper Rosa, który w zadebiutował w barwach Motoru i w pucharowym meczu zastąpił między słupkami Łukasza Budziłka.
Losowanie kolejnej rundy Pucharu w piątek. Tymczasem kolejny pierwszoligowy mecz żółto-biało-niebiescy rozegrają w niedzielę na wyjeździe z Termalicą Bruk-Bet Niecieczą. Pierwszy gwizdek 13 sierpnia o 18.