- Mimo, że rywal jest outsiderem drugiej ligi, nie będziemy go lekceważyć. Każdy mecz piłki nożnej zaczyna się w głowie. Nastawienie wygrywa albo przegrywa mecz. Lekceważąc kogokolwiek sami robimy sobie krzywdę - mówi szkoleniowiec Motoru, Goncalo Feio.
- Siarka Tarnobrzeg to zespół, który pomimo niedawnej zmiany trenera nie zmienił struktury gry i myślę, że pod kątem zasad nie zmienił się dużo. Oczywiście zmiana trenera przyniosła im nową energię i podejście bardziej agresywne, jeśli chodzi o wysoki pressing. Natomiast z punktu widzenia strukturalnego jest to zespół, który tak jak za poprzedniego trenera gra 3-4-3, a w obronie niskiej 5-4-1 jest dobrze zorganizowany. Zespół, który czuje dobrze momenty skoków pressingowych i dobrze broni, kiedy organizuje się nisko. Z punktu widzenia charakterystyki zawodników ofensywnych jest konkretny, gra dużo piłki w przód, piłki w przestrzenie, do wahadłowych czy też do 9 i 10. Jest to drużyna, która dobrze atakuje przestrzeń za linią obrony i zespół, który jeśli chodzi o walkę w polu, drugie piłki, walkę fizyczną i intensywność gry będzie od nas sporo wymagał. Z drugiej strony myślę, że za nami dobry mikrocykl jak do tej pory. Chcemy go jutro skończyć dobrym treningiem przedmeczowym i przypieczętować zakończenie tygodnia 3 punktami. Wiemy, że od 2 kolejek nie wygraliśmy, o ile w Puławach mieliśmy słabszą dyspozycję dnia, to z Hutnikiem zagraliśmy w naszym odczuciu dobre spotkanie i na pewno zasłużyliśmy na 3 punkty. Teraz musimy jeszcze bardziej wszystkiego dopilnować i być bardziej konsekwentni w naszej grze, żeby te 3 punktu przywieźć do Lublina - dodał trener lubelskiej drużyny.
- Zostało 5 kolejek do rozegrania. Tu nie ma już mowy o potknięciach. Na pewno celem są trzy punkty. Teraz już marginesu błędu nie ma jeśli chcemy powalczyć o awans jeszcze w tym sezonie - dodaje napastnik lubelskiej drużyny, Kacper Wełniak.
Pierwszy gwizdek w sobotnim meczu Motor - Siarka zabrzmi o godzinie 17.