"Biała Gwiazda", która w środę 3 kwietnia awansowała do finału Pucharu Polski ma tyle samo punktów co Motor a obie ekipy chcą zbliżyć się do do podium pierwszej ligi. Mecz będzie miał dodatkowy smaczek, bo Kraków to rodzinne miasto trenera Motoru a w Wiśle spędził kilkanaście lat jako zawodnik i członek sztabu. - Można powiedzieć, że wychowałem się w tym klubie. Przebywałem w nim 18 lat jako zawodnik drużyn juniorskich a potem jako trener akademii. Jest to powrót do Krakowa, miasta w którym się urodziłem i klubu gdzie spędziłem tam sporą część swojego życia. Do pierwszego gwizdka będą sentymenty a potem będziemy grali tylko i wyłącznie o trzy punkty dla Motoru - powiedział szkoleniowiec lubelskiej drużyny, Mateusz Stolarski.
- Zaczęliśmy cykl spotkań z drużynami z czołówki, tutaj będzie liczył się każdy punkt - powiedział Sebastian Rudol, obrońca Motoru. - Teraz weszliśmy w okres meczów z drużynami, które są blisko nas w tabeli i każdy kolejny mecz, zdajemy sobie z tego sprawę, może zdecydować czy pójdziemy w prawo czy w lewo? Na pewno mamy duży szacunek do drużyny Wisły Kraków ale jedziemy tam po trzy punkty - zaznacza stoper żółto-biało-niebieskich.
Motor od czterech meczów nie wygrał, zaliczył trzy remisy i porażkę. Z kolei Wisła dwukrotnie zwyciężyła, raz zremisowała i raz przegrała. Pierwszy gwizdek w meczu Motor - Wisła zabrzmi w niedzielę o 12:40. Z kolei w piątek inny pierwszoligowiec z Lubelszczyzny, Górnik Łęczna, spotkaniem z Podbeskidziem Bielsko-Biała otworzy 26. kolejkę na zapleczu Ekstraklasy. Zielono-czarni pukają do najlepszej szóstki a ekipa z Bielska broni się przed spadkiem. Początek spotkania Górnik - Podbeskidzie o godzinie 18.