- Widać, że zależy im na treningu, też na na tym, żeby się dobrze przygotować. No i też byliśmy jednością, bo każdy też za siebie oddawał serce na boisku. Dzięki temu udało się wygrać, co zresztą widać też po mnie, bo mnie to też dużo kosztowało emocji. Zdecydowanie przy ołtarzu więcej ćwiczenia, takich różnych rzeczy, szczególnie w tym okresie przed świętami wielkanocnymi było o wiele więcej, ale to jest zawsze dwie, trzy godziny w tygodniu. Mamy czas na piłkę nożną, czasem też wspólnie oglądamy piłkę. Przygotowanie trwało dość długo. Już mieliśmy w głowie od października ten turniej, te mistrzostwa, także bardzo się cieszymy. Ksiądz proboszcz obiecał, że zapłaci nam za kolację, za jakąś pizzę. Może, zobaczymy, co będą chłopaki chcieli. Oni wygrali na boisku, więc oni sobie wymyślą gdzie pojedziemy po zawodach, żeby świętować. No i też mam nadzieję, że pojedziemy na mistrzostwa Polski. Chcemy tam wybrać, żeby też zaprezentować się już na arenie takiej ogólnokrajowej. Wydaje, że dzisiaj sport jest jedną z rzeczy, która przez parafię jest w stanie przyciągnąć chłopców do służenia i to widać, w tych parafiach, gdzie ksiądz chodzi grać piłkę z ministrantami, gdzie wspólnie ogląda się mecze, jeździ na też na mecze, bo my kilka razy w roku jedziemy oglądać repry Polski. Oglądamy najlepszych piłkarzy w Polsce i to też myślę, że inspiruje chłopaków do tego, żeby grać, żeby też gdzieś samemu trenować. No i też oni mają mam marzenia, bo też grają w klubach i widać, że traktują to bardzo poważnie jak na ten młody wiek, bo to są chłopcy do piątej klasy szkoły podstawowej. To dzisiaj przyciąga też do kościoła do służenia łączenie służby w kościele też ze sportem - mówi Ksiądz Dawid Woliński, wikariusz parafii miłosierdzia Bożego w Puławach, która wygrała w kategorii "ministrant".
- Po prostu gra się, trenuje i są efekty. Trzeba cały czas grać, trzeba się nie poddawać i do przodu. W każdą sobotę spotykamy i trenujemy i gramy i bawimy się wspólnie. Dzisiaj ogólnie trudno jest pracować z dziećmi, z młodzieżą, ale udaje się to przez piłkę, przez sport, przez wspólne wycieczki, też wspólną pasję i do Pana Boga. Mamy około 30 lektorów i ministrantów - wyjaśnia ksiądz Marcin Flasiński, wikariusz z parafii z Urzędowa, która zwyciężyła w kategorii "lektor młodszy".
- Zaprocentowała ciężka praca. Tyle lat próbowaliśmy i w tym roku pierwszy raz nam się udało wygrać. No takie nasze małe marzenie. Graliśmy swoje i tyle. Bilans 19 strzelonych bramek, zero straconych. Byliśmy w takim powiem, że nawet gazie. To był nasz turniej po prostu. Ósmy raz, może osiem lat już albo siedem. No i w tym roku udało nam się pierwszy raz wygrać. Dwa lata temu zajęliśmy trzecie miejsce, a w tym roku wygraliśmy. Pochodzimy z jednej gminy, to czasami tam pogramy na orliku albo pokopało,ale od dzieciństwa tak naprawdę gramy razem w piłkę. To jakie zgranie mamy -wyjaśniają Szymon Kunaszyk i Bartosz Gołębiowski - z drużyny z parafii w Brzeźnicy Bychawskiej, która zwyciężyła w kategorii "lektor starszy".
- Myślę, że emocje jeszcze będą się utrzymywać przez jakiś czas, ponieważ zawsze co roku mistrzostwa w halową piłkę nożną rodzą ogromne emocje, które pozostają z nami przez dłuższy czas. Jest to rywalizacja, ale także spotkanie się z różnymi gośćmi takimi jak pan Dariusz Szpakowski, czy pan trener Andrzej Strejlau, czy nasze reprezentacje, które przyjeżdżają jako goście i też finaliści, którzy zdobywają mistrzostwa archidiecezji. To wszystko rodzi ze sobą ogromną radość i także ogromną wdzięczność wobec Pana Boga. ponieważ sport służy ministrantom i widać to naocznie w czasie naszego turnieju, że oni wzrastają. Jest to czas ogromnej wspólnoty, ponieważ z dziećmi, z młodzieżą przyjeżdżają nie tylko księża, ale także i rodziny, opiekunowie, rodzice. I jest to też czas, można powiedzieć, takiego święta sportowego w Lublinie w naszej archidiecezji. I to cieszy, że jesteśmy wszyscy razem ogromną wielką sportową, ale także wielbiącą Pana Boga wspólnotą - powiedział ksiądz Marcin Grzesiak, archidiecezjalny duszpasterz ministrantów i lektorów, organizator 16 mistrzostw archidiecezji lubelskiej ministrantów i lektorów o puchar metropolity lubelskiego w halowej piłce nożnej.
Do najlepszych trafiły medale i puchary. Zwycięzcy turnieju pojadą również na czerwcowe mistrzostwa Polski, które odbędą się w Gnieźnie.