Zasłuzona wygrana po dobrym meczu. Motor Lublin - Siarka Tarnobrzeg 2-0

2023-05-08 11:17

W spotkani rozgrywanym w ulewnym deszczu Motor ruszył do ataku od pierwszej minuty. Lubelska drużyna miała mecz pod kontrolą ale rywale tanio skóry nie sprzedali.

Motor Lublin pokonał 2-0 Siarkę Tarnobrzeg

i

Autor: Motor Lublin/ Archiwum prywatne Motor Lublin pokonał 2-0 Siarkę Tarnobrzeg

Drużyna Gonçalo Feio odniosła pewne i przekonujące zwycięstwo nad ostatnią w tabeli Siarką Tarnobrzeg w wyjazdowym spotkaniu rozegranym u ulewnym deszczu, w ramach 30 kolejki rozgrywek eWinner 2 ligi. Co warte odnotowania, po raz pierwszy od sierpnia 2022 r. w protokole meczowym pojawiło się nazwisko Michała Żebrakowskiego, który po wielomiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją, ponownie jest do dyspozycji sztabu trenerskiego.

Od pierwszych sekund spotkania w Tarnobrzegu, Motor ruszył do zdecydowanych ataków. Pomimo trudnych warunków atmosferycznych, już w 3. minucie groźny strzał oddał Jakub Lis, jednak piłka trafiła tylko w poprzeczkę bramki gospodarzy. Dwie minuty później groźne uderzenie z lewej strony Piotra Ceglarza z najwyższym trudem odbił bramkarz Siarki, jednak musiał skapitulować wobec dobitki z najbliższej odległości Sebastiana Rudola. Od 5. minuty Motor prowadził w Tarnobrzegu 1-0. Tuż przed końcem 1. połowy, za faul na Rafale Królu, drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, zobaczył pomocnik drużyny gospodarzy, Kacper Cichoń i Siarka musiała kontynuować grę w osłabieniu. Podopieczni trenera Feio konsekwentnie szukali swoich kolejnych szans, spokojnie konstruując następne ataki, jednak wynik meczu przed przerwą nie uległ zmianie.

Drużyna z Lublina wyszła na drugą część meczu bez zmian w składzie. Nie uległ im także obraz spotkania - Motor wyraźnie przeważał nad drużyną gospodarzy. Po kolejnym ataku lewą stroną i asyście Piotra Ceglarza, w 60. minucie bramkę na 2-0, mocnym uderzeniem z pola karnego, zdobył Jakub Lis. Grząska murawa zdawała się nie zatrzymywać kolejnych strzałów zawodników Motoru - groźnie atakowali Rafał Król i wprowadzony do gry w 72. minucie, Kamil Wojtkowski.  Dopiero na ostatni kwadrans spotkania nieco odważniej ruszyła na przeciwnika drużyna Siarki, ale do końcowego gwizdka głównego arbitra nie zobaczyliśmy już bramek po żadnej ze stron. Motor Lublin dopisuje w ligowej tabeli kolejne trzy punkty, ponownie zbliżając się do strefy barażowej na wyciągnięcie ręki.

- Gratulacje dla moich piłkarzy, uważam, że to był dobry mecz z naszej strony. Podziękowania także dla kibiców, którzy przyjechali nas wspierać w bardzo dobrej liczbie. Weszliśmy dobrze w mecz, zdobyliśmy szybko bramkę i myślę, że mieliśmy dużą kontrolę w pierwszej połowie. Przeciwnik postawił się do samego końca. W drugiej połowie też graliśmy dobrze, z dużą kontrolą i podwyższyliśmy wynik na 2:0. W końcówce gospodarze grali z dużym charakterem, sporo ryzykowali, było dużo stałych fragmentów, ale wybroniliśmy się z nich dobrze. Uznanie dla rywali za charakter, który pokazali i gratulacje dla mojego zespołu, bo nie dopuścili do celnego strzału. Byliśmy konsekwentni, a tego nam zabrakło w ostatnich meczach. Dzięki temu mamy trzy punkty - powiedział szkoleniowiec Motoru po końcowym gwizdku.

W następnej kolejce gier, żółto-biało-niebiescy zmierzą się na Arenie Lublin z Radunią Stężyca. Początek zawodów 13 maja, o godzinie 17:00.