Oszuści mają nową metodę. Policja ostrzega przed „spoofingiem"

Oszustwo metodą „spoofingu” jest coraz częściej powodem strat oszczędności całego życia
Autor: pixabay

Jest to coraz popularniejszy sposób na wyłudzenia naszych danych, którego celem jest przejęcie naszych oszczędności. Oszuści, którzy dzwonią z fałszywych numerów, podszywają się m.in. pod konsultantów banków czy policjantów. Jak się bronić przed kradzieżą pieniędzy?

Nowa metoda zwana spoofingiem telefonicznym polega na podszywaniu się pod numery telefonów istniejących instytucji m.in. pod konsultantów banków czy policjantów. Jest to możliwe głównie dzięki nowym rozwiązaniom technologicznym. Przy ich wykorzystaniu dzwoniący może w niemal dowolnej usłudze ręcznie wprowadzić numer, który ma się wyświetlić adresatowi połączenia jako numer dzwoniącego.

- Oszust stara się wystraszyć rozmówcę, by działał pod wpływem emocji, najczęściej informując go o rzekomym ataku hakerskim na konto bankowe i konieczności podjęcia szybkich działań, by zablokować możliwości włamywaczy. Zwykle oszuści namawiają ofiary do przelania pieniędzy na dane konto — mówi Leszek Róziecki, Naczelnik wydziału do walki z cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.

Sprawcy z dużą wprawą manipulują rozmową tak, by uzyskać od nas jak najwięcej informacji. Dlatego każdą telefoniczną prośbę o przesłanie pieniędzy lub podanie danych konta bankowego powinno się traktować jako próbę oszustwa. Najlepiej w takiej sytuacji samodzielnie wpisać numer banku, zadzwonić, poinformować o otrzymanym połączeniu i zweryfikować przekazane informacje - dodaje.

Ofiarami oszustów nie padają wyłącznie osoby starsze

- Niedawno 30-latka z powiatu giżyckiego została oszukana przez fałszywego pracownika banku i policjanta. Zadzwoniła do niej osoba podająca się za pracownika banku, która poinformowała, że ktoś próbował wziąć na nią kredyt. Kolejny konsultant banku zaproponował wypłacenie wszystkich pieniędzy z konta w celu ich zabezpieczenia, co kobieta zrobiła. Do akcji również wkroczył rzekomy policjant, który potwierdził, że jest prowadzone postępowanie i być może padła ofiarą oszustwa. W efekcie za instrukcją konsultanta banku kobieta wpłaciła pieniądze na wskazane przez niego konto za pomocą kodu BLIK. W ten sposób 30-latka straciła ponad 18 tys. złotych - mówi Tomasz Markowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.

 Już w tym roku w województwie warmińsko-mazurskim suma strat poniesionych przez ofiary przestępców działających metodami na wnuczka, policjanta, pracownika banku wyniosła ponad 1 mln 700 tys. zł.

Policjanci apelują do wszystkich o zachowanie ostrożności, czujności i zdrowego rozsądku, jeśli chodzi o przelewanie pieniędzy dla osób, z którymi rozmawiamy przez telefon, bądź poznaliśmy za pośrednictwem portali społecznościowych. Przestrzegajmy też naszych bliskich i znajomych przed tego typu oszustwami.