Jest raport po katastrofie malezyjskiego Boeinga na Ukrainie

2014-09-09 15:46 Beata Bzdunek

Holenderscy śledczy zajmujący się badaniem przyczyn katastrofy malezyjskiego Boeinga na Ukrainie, ujawnili wstępny raport w tej sprawie. Potwierdzili, że maszyna została czymś trafiona.

Eksperci ustalili, że w maszynę - z ogromną prędkością - uderzyła duża liczba obiektów z zewnątrz. Holenderska komisja badająca wypadek poinformowała również, że samolot rozpadł się jeszcze w powietrzu. Eksperci podkreślili, że w zapisach czarnych skrzynek samolotu nie doszukali się żadnych usterek technicznych ani awarii w Boeingu. Również zachowanie pilotów nie wskazywało na nadchodzące niebezpieczeństwo. To na razie wstępny raport w tej sprawie. Jego ostateczną wersję poznamy w przyszłym roku. Do tragedii doszło w 17 lipca b.r. Na pokładzie samolotu znajdowało się prawie 300 osób. Wszyscy zginęli. Państwa zachodnie oskarżają prorosyjskich separatystów o zestrzelenie samolotu za pomocą rakiet dostarczonych przez Rosję. Kreml jednak temu stanowczo zaprzecza.