W aptekach brakuje maseczek, a jeśli już się znajdą, to ich ceny osiągają zawrotne kwoty. Nie licząc na łut szczęścia, zielonogórzanie włączają się w szycie maseczek, aby medycy i cały personel mogli ratować życie bez obaw o własne. W czasie pandemii maseczki nie muszą mieć atestu. Na to po prostu nie ma czasu, liczy się przede wszystkim ochrona przez wirusami i zarazkami. W akcje włączyły się osoby prywatne, jak i znani zielonogórzanie, którzy nieodpłatnie produkują takie rzeczy. W profesjonalnych szwalniach jedna osoba może wyprodukować ok stu maseczek.
Zielonogórzanie szyją maseczki
2020-03-26
13:05
Wolontariusze i firmy włączają się w szycie maseczek. Wszystko po to, aby zapewnić bezpieczeństwo medykom.
i