Informację o ujawnieniu miejsca składowania odpadów bez wymaganego przepisami zezwolenia przekazał Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku. Po oględzinach okazało się, że jest ta, około 20 ton odpadów ciekłych zgromadzonych w beczkach, kanistrach i paleto-pojemnikach o pojemności tysiąca litrów.
To kontrola interwencyjna. Inspektorzy dodają, że trwają czynności mające na celu ustalenie stanu faktycznego. Ustalenia końcowe będą znane po zakończeniu kontroli. Za zbieranie odpadów lub ich przetwarzanie bez wymaganego zezwolenia grozi kara od tysiąca do miliona złotych.