Gerard B. nie odpowie przed sądem

2026-02-12 7:39

Ten umorzył postępowanie wobec mężczyzny. To ze względu na niepoczytalność podejrzanego. 36-latek miał odpowiadać między innymi za zabójstwo policjanta.

temida

i

Autor: Pixabay.com

Sąd Okręgowy w Słupsku umorzył postępowanie wobec 36-letniego Gerarda B. Stwierdził, że dopuścił się zarzucanych czynów, przy czym zmienił kwalifikację jednego z nich. Prokuratura zarzuciła popełnienie zabójstwa z zamiarem ewentualnym, sąd uznał, że spowodował on wypadek drogowy, którego następstwem była śmierć człowieka. Sąd nie zakwestionował kwalifikacji karnej pozostałych czynów zarzucanych podejrzanemu – sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oraz publicznego prezentowania w internecie nagrań nawołujących do nienawiści na tle różnic narodowościowych i wyznaniowych.

Sąd uzasadnił swoją decyzję o umorzeniu postępowania tym, że w chwili popełniania czynów mężczyzna był niepoczytalny. Jednocześnie sąd postanowił o umieszczeniu podejrzanego w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Orzekł wobec niego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. To po uzyskanej opinii psychiatrycznej, którą biegli wydali po kilkutygodniowej obserwacji Gerarda B.

Mercedes prowadzony przez podejrzanego wjechał w motocykl na skrzyżowaniu ulic: Garncarskiej i Wiejskiej w Słupsku, którym kierował 49-letni podinsp. Rafał Fortuński, funkcjonariusz i wykładowca Zakładu Służby Kryminalnej Szkoły Policji w Słupsku. Gerard B. nie zatrzymał się na czerwonym świetle. Wjechał na skrzyżowanie z prędkością, jak ustalono w śledztwie, między 152 a 156 km/h, a następnie uderzył w prawidłowo jadący motocykl, mając na liczniku 107 km/h. Kierowca motocykla w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala. Trzy dni później zmarł w szpitalu. Kierowca nie przyznał się do zabójstwa, odmówił składania wyjaśnień.