Pierwsze lokale zaczęły już działać od połowy stycznia tego roku. Przyczyna? Przedsiębiorcy argumentują ją w różny sposób: bardzo zła sytuacja finansowa, brak odpowiedniej pomocy od strony rządu czy po prostu – tęsknota za normalnością i sprzeciw wobec wprowadzonych obostrzeń. Pracownicy sanepidu wraz z służbami mundurowymi wciąż kontrolują miejsca publiczne, w tym także otwarte lokale. Przypomnijmy, przyjmowanie gości i serwowanie posiłków, zgodnie z literą obowiązującego prawa, wciąż jest zabronione. Tam, gdzie prowadzona jest działalność w przygotowywaniu posiłków na wynos, przy przestrzeganiu innych obostrzeń (jak np. dystans społeczny, dezynfekcja pomieszczeń, zasłanianie ust i nosa), nie ma podstaw ku temu, aby ukarać właściciela restauracji mandatem. Od początku akcji #otwieraMY, w samym Gdańsku, powiatowy Sanepid skontrolował 10 otwartych restautacji, w tym wobec sześciu wszczęto postępowanie. Jego najbardziej srogą konsekwencją może być przyznanie kary administracyjnej do 30 tys. zł. Co podkreślają pracownicy sanepidu – to, że kara zostanie przyznana raz, nie oznacza braku możliwości ponownego przynania jej w przyszłości.
#otwieraMY – lokale w Trójmieście działają mimo obostrzeń
2021-01-26
23:05
Wielu właścicieli lokali gastronomicznych, klubów czy siłowni – mimo obowiązujących obostrzeń – postanowiło wznowić działalność.
#otwieraMY – lokale w Trójmieście działają mimo obostrzeń