"Dotychczas przy funkcjonującym systemie ILS kategorii II, lądowania w Gdańsku mogły się odbywać, gdy mgła ograniczała widzialność wzdłuż drogi startowej do 300 metrów włącznie. Równocześnie załoga podchodzącego do lądowania samolotu musiała zobaczyć światła podejścia z wysokości 30 metrów." - informuje w komunikacie prasowym Agnieszka Michajłow, rzecznik prasowy Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku. Od czwartku minimalna widzialność na drodze startowej to zaledwie 75 m, a wysokość, na której załoga samolotu musi zobaczyć światła podejścia, spadła do zera. Podobne systemy mają największe europejskie lotniska. Prace nad uruchomieniem systemu trwały blisko 4 lata. Całkowity koszt wyniósł prawie 7,5 miliona złotych. Z czego Port Lotniczy zainwestował 5,1 mln zł na dostosowanie lotniska do kat III B i 340 tys. zł na transpondery multilateracji MLAT. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej wydała 2 mln zł na antenę FFM (Far Field Monitor).
Samoloty wylądują w Gdańsku nawet w trudnych warunkach
2021-01-29
14:30
Zainsalowanie systemu ILS kategorii III B ma sprawić, że liczba lotów odwołanych lub przekierowanych na inne lotniska spadnie prawie do zera.