Radio Plus Głogów: Skąd bierze się depresja u tak młodych ludzi? Agnieszka Skiba: Przyczyn jest wiele, stany depresyjne dotykają coraz większą ilość młodzieży. Wiek dojrzewania to trudny czas w życiu człowieka. W psychologii nazywamy to kryzysem, budowaniem swojej tożsamości. Zmienia się ciało, psychika, zmieniają się poglądy. Ważnym czynnikiem w rozwoju młodego człowieka są rówieśnicy. Brak akceptacji u kolegów czy koleżanek może prowadzić do depresji. Do tego dochodzą takie problemy, jak brak wsparcia u dorosłych, problemy rodzinne – czy to choroba alkoholowa w domu, czy rozwód rodziców. Źle dzieje się w szkole, dochodzi do wyśmiewania, brak akceptacji dla odmiennej orientacji seksualnej. Poza tym młodzi ludzie mają skłonności do próbowania różnych używek. Po ich odstawieniu też może dochodzić do niepokojących stanów. Musimy być ostrożni i czujni. Często rodzice przychodzą i mówią, że ich dziecko wcześniej się tak nie zachowywało, że coś się zmieniło. To musi zapalać lampkę. Nie mówię, że mamy od razu panikować, ale konsultacja z psychologiem nie zaszkodzi, warto przyjść i porozmawiać. Po kilku spotkaniach z dzieckiem jesteśmy w stanie stwierdzić, czy to już stany depresyjne, czy na przykład bunt młodzieńczy, kryzys okresu dojrzewania. RPG: Na co jeszcze powinni zwracać uwagę rodzice? AS: Czasami przychodzą i mówią, że dziecko nie wychodzi ostatnio z pokoju, słucha poważnej muzyki, często płacze. Nie należy tego bagatelizować. Oczywiście, w tak młodym wieku to bywa normalne. Natomiast, jeśli trwa to dłużej niż na przykład dwa tygodnie, być może faktycznie coś jest nie tak. Jeżeli córka zerwała z chłopakiem, naturalnym jest, że będzie smutna i nieszczęśliwa. Jeśli syn zerwał z dziewczyną, sytuacja może być podobna. Natomiast często objawem jest to, że dziecko traci pasję. Jeśli syn wcześniej był zapalonym pływakiem, a teraz wcale nie chodzi na basen, może to być ostrzeżenie. Jeżeli naszą córkę cieszyły zakupy i zawsze poprawiały jej humor, a teraz nie chce słyszeć o wyjściu do galerii, to też może być symptom. To samo z wyjściem do kina, wyjazdem za miasto. RPG: A brak apetytu? AS: Oczywiście, też. Tak samo z trudnościami ze skupieniem się na nauce, podczas lekcji. Nie zaszkodzi uzyskać porady od specjalisty, bo rodzicom trudno samemu to ocenić. RPG: Pomówmy o samookaleczeniach. AS: To też cechuje depresję. Rodzice często nie zauważają niczego, bo dzieci najpierw okaleczają się w takich miejscach, których na co dzień nie widać – na brzuchu, na udach. To już jest mocny sygnał, że trzeba się zwrócić do psychologa bądź do lekarza psychiatry. RPG: Jak leczy się depresję? AS: Często wsparcie psychologiczne wystarcza. Dziecko omawia swoje trudności życiowe z nami. Budujemy poczucie wartości, poprawiamy samoocenę, która przy stanach depresyjnych mocno spada. Młody człowiek, dzięki takim rozmowom, zyskuje nowe spojrzenie na swoje problemy. Jeżeli jednak mamy nastolatka, który mówi, że nie chce mu się żyć, że nikomu na nim nie zależy, wtedy warto skonsultować się z lekarzem psychiatrą. W głogowskim szpitalu funkcjonuje teraz poradnia zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży. Lekarz przepisze antydepresanty, które pomogą. Musi to jednak współgrać z pracą psychologa, bo sama farmakologia wszystkiego nie załatwi. Może być tak, że po odstawieniu leków, pojawi się regres. W najtrudniejszych, ekstremalnych przypadkach, zdarza się, że trzeba dziecko lub nastolatka skierować na oddział szpitalny, zanim zrobi sobie krzywdę. RPG: Czego nie powinniśmy mówić osobie, która miewa takie stany depresyjne, jest przygnębiona? AS: Na pewno nie rzucać hasłami typu nie martw się, nie przesadzaj, zawsze robisz z igły widły. Jeżeli nie wiemy co powiedzieć, milczmy i słuchajmy. Próbujmy wspierać. My mamy tendencję do szukania rozwiązań i dawania tzw. gotowców, czyli zrobisz to i to, wszystko będzie lepiej. Osobie z depresją to na pewno nie pomoże. Rozmawiał Tomasz Olczak
Depresja nastolatków - rozmawiamy z panią psycholog Agnieszką Skibą
2019-05-21
13:37
Depresja nastolatków to olbrzymi problem w Polsce, ale nie tylko. Młodzi ludzie coraz częściej nie radzą sobie z otaczającą ich rzeczywistością. Brak akceptacji wśród rówieśników, problemy w szkole czy w rodzinnym domu – z tym zmagają się nastolatkowie. O problemie rozmawiamy z panią Agnieszką Skibą, psychologiem Miejskiego Centrum Wspierania Rodziny w Głogowie.