Zarząd starostwa głogowskiego złamał prawo, ale to zbyt mało do odwołania starosty. Radni odrzucili wczoraj wniosek opozycji o odwołanie Jarosława Dudkowiaka, chociaż komisja rewizyjna potwierdziła, że zabranie środków z rezerwy celowej budżetu było niezgodne z przepisami o dyscyplinie finansów publicznych. - Mogę to skomentować tylko w jeden sposób. Koalicja rządząca obroniła starostę, natomiast zarówno komisja rewizyjna, jak i wszyscy radni, przyznali, że doszło do naruszenia prawa i to jest całe klu sprawy - komentował fiasko wniosku Mirosław Strzęciwilk, radny PiS. Za odwołaniem starosty głosowało sześciu rajców. Przeciw było trzynastu.- Nie było żadnego zagrożenia. Mieliśmy do czynienia z małą hucpą, chęcią zaistnienia. W poprzedniej kadencji też był jeden z radnych, który nagle wykazywał się nadmierną nadgorliwość, później znalazł zatrudnienie w jednej ze spółek Skarbu Państwa - mówił starosta głogowski Jarosław Dudkowiak. Przypomnijmy, że Regionalna Izba Obrachunkowa zgłosiła zastrzeżenia do uchwały powiatu w sprawie zmian budżetu na 2018 rok. Radni podczas grudniowej sesji zdecydowali się poprzeć wniosek Zarządu o zlikwidowanie rezerwy celowej. Właśnie to było niezgodne z dyscypliną finansów publicznych.
Fiasko wniosku opozycji. Starosta zostaje
2019-03-28
23:13
Podczas czwartkowej sesji Rady Powiatu Głogowskiego obradowano nad wnioskiem opozycji o odwołanie starosty Jarosława Dudkowiaka ze stanowiska. Ostatecznie wniosek ten nie zyskał akceptacji rajców.