Głogów dołącza do ogólnopolskiego protestu szpitali powiatowych

2026-04-20 9:37

Brak rozliczeń za nadwykonania, zaniżone wyceny świadczeń i dramatycznie rosnące koszty utrzymania – to główne powody, dla których szpitale powiatowe w całym kraju rozpoczęły w poniedziałek, 20 kwietnia 2026 r., akcję protestacyjną pod hasłem „Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie”. Do „Czarnego tygodnia” oficjalnie przyłączył się również Głogowski Szpital Powiatowy.

Czarny tydzień w szpitalach powiatowych

i

Autor: Szpital Powiatowy w Głogowie/ Materiały prasowe

Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP) alarmuje, że obecna polityka finansowania ochrony zdrowia prowadzi mniejsze placówki na skraj upadłości. Organizatorzy protestu podkreślają, że nie walczą o podwyżki dla personelu, lecz o bezpieczeństwo pacjentów i przetrwanie szpitali.

Kluczowe postulaty protestujących to:

  • Wypłata środków za nadwykonania: Szpitale nie otrzymały pełnych rozliczeń za świadczenia wykonane ponad limit w 2025 roku.
  • Realna wycena świadczeń: Obecne stawki NFZ nie pokrywają rosnących kosztów energii, leków i materiałów medycznych.
  • Zatrzymanie kolejek: Brak finansowania diagnostyki zmusza lekarzy do ograniczania badań, co wydłuża czas oczekiwania na diagnozę.

W Głogowskim Szpitalu Powiatowym, podobnie jak w innych placówkach, akcja ma charakter informacyjny i nie wpłynie na dostępność świadczeń medycznych dla pacjentów. W ramach protestu zaplanowano:

  • Plakaty i komunikaty: W przestrzeni szpitala pojawiły się materiały wyjaśniające przyczyny i cele akcji.
  • Czarny ubiór personelu: Pracownicy placówki w geście solidarności i sprzeciwu wobec sytuacji w systemie noszą elementy odzieży w czarnym kolorze.
  • Minuta ciszy: W środę, 22 kwietnia o godzinie 11:45, przed wejściem głównym do głogowskiego szpitala odbędzie się symboliczna minuta ciszy dla „umierającego systemu ochrony zdrowia”.

Konsorcjum Dolnośląskich Szpitali Powiatowych w pełni poparło stanowisko OZPSP, wskazując, że niedofinansowanie uderza przede wszystkim w mieszkańców mniejszych miast, dla których lokalny szpital jest jedynym miejscem uzyskania szybkiej pomocy.