Poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko. Jeszcze kilka miesięcy temu mało kto przypuszczał, że Chrobry Głogów zakończy sezon na czwartym miejscu i do ostatnich minut będzie walczył o awans do PKO BP Ekstraklasy. W klubie nikt jednak nie zamierza żyć przeszłością. Przed piłkarzami Łukasza Becelli zupełnie nowe wyzwanie.
Podczas przedsezonowej konferencji prasowej prezes Dariusz Kubiak przypomniał, że jeszcze rok temu celem było spokojne utrzymanie i zdobycie 42 punktów. Rzeczywistość okazała się znacznie lepsza.
– To był najlepszy wynik w historii klubu. Czwarte miejsce, 55 punktów i finał baraży w Krakowie. Chciałbym podziękować zawodnikom, sztabowi szkoleniowemu oraz kibicom, którzy w decydującym momencie bardzo mocno wsparli zespół – mówił prezes.
Sukces ma swoją cenęUdany sezon sprawił jednak, że zawodnicy Chrobrego znaleźli się na celowniku bogatszych klubów. Głogowianie chcieli zatrzymać trzon zespołu, ale szybko okazało się, że możliwości finansowe rywali są nieporównywalnie większe.
Jak wyliczył Dariusz Kubiak, różnica pomiędzy kontraktami oferowanymi przez Chrobrego a umowami podpisanymi przez piłkarzy w innych klubach wyniosła około dwóch milionów złotych. To kwota, która dla głogowskiego klubu jest poza zasięgiem.
– Musimy być mądrzejsi od klubów dysponujących większymi pieniędzmi. Takie są realia i musimy się do nich dostosować – podkreślał prezes.
Mimo odejścia aż czternastu zawodników w klubie nie ma mowy o panice. Jak przekonuje dyrektor Dariusz Czaja, nie wszyscy piłkarze mieli otrzymać propozycje nowych kontraktów, a część przebudowy rozpoczęła się już zimą.
– Nie budujemy zespołu od kilku tygodni. Ten proces trwa od wielu miesięcy. Niektóre transfery wykonaliśmy już zimą właśnie z myślą o obecnym sezonie – tłumaczył.
Rozsądek zamiast finansowego szaleństwaPrezes nie ukrywa, że Chrobry nadal będzie funkcjonował według tych samych zasad.
– Jesteśmy klubem miejskim. Dysponujemy pieniędzmi podatników i nie będzie tutaj kominów płacowych ani nieprzemyślanych wydatków – zapowiedział.
Klub chce nadal rozwijać zawodników i w przyszłości zarabiać na transferach. To właśnie sprzedaż piłkarzy ma być jednym z filarów dalszego rozwoju. W Głogowie liczą, że kolejni zawodnicy pójdą drogą tych, którzy po udanych występach trafili do silniejszych klubów.
Jednocześnie Chrobry nie zamierza rezygnować z marzeń.
– Przyjmujemy naszą sytuację finansową do codzienności, ale to nie oznacza, że jesteśmy zwolnieni z walki. Chcemy poważnie zamieszać planom największych klubów, bo mamy własne cele – podkreślał Kubiak.
Nowa drużyna potrzebuje czasuJeszcze ostrożniej do nowego sezonu podchodzi trener Łukasz Becella. Szkoleniowiec przypomina, że zespół jest praktycznie budowany od nowa. Czternaście odejść i kilku nowych zawodników oznacza konieczność stworzenia nowych relacji na boisku.
– Naszym głównym zadaniem jest odbudowa zespołu. To proces, którego nie da się przeprowadzić w kilka tygodni. Prawdziwy obraz drużyny poznamy dopiero pod koniec września – mówił trener.
Szkoleniowiec apelował również do kibiców o cierpliwość i zaufanie.
– Potrzebujemy spokoju, wiary i wsparcia. Chcemy rozwijać drużynę krok po kroku, a nasi kibice mogą być dla nas dodatkowym zawodnikiem – zaznaczył.
Transfery jeszcze się nie skończyłyChoć do zespołu dołączyli już między innymi Krzysztof Bąkowski, Adrian Bukowski, Adrian Allan Rybak, Jehor Szarabura, Beniamin Czajka oraz reprezentant Finlandii Agon Sadiku, to nie koniec ruchów kadrowych.
Dyrektor Dariusz Czaja zapowiedział, że klub nadal pracuje nad wzmocnieniem obrony, skrzydeł i środka pola. Okienko transferowe potrwa aż do września, dlatego skład może jeszcze znacząco się zmienić.
Pierwszy mecz sezonu Chrobry rozegra już w sobotę na wyjeździe ze Stalą Rzeszów. Zanim jednak pomarańczowo-czarni rozpoczną ligowe zmagania, spotkają się z kibicami podczas środowej prezentacji drużyny na Bulwarze Nadodrzańskim. Klub pokaże również nową koszulkę wyjazdową przygotowaną z okazji 80-lecia piłki nożnej w Głogowie.
Po historycznym sezonie oczekiwania są większe niż kiedykolwiek. W Chrobrym nikt nie składa jednak odważnych deklaracji. W Głogowie wiedzą, że sukces trzeba zbudować od nowa – cierpliwie, konsekwentnie i przede wszystkim zespołowo.