Podczas walnego posiedzenia Dolnośląskiego Klastra Lotniczego (DKL), które odbyło się w Głogowie, prezydent Rafael Rokaszewicz oraz prezes klastra, Paweł Pałubiński, ogłosili kluczową zmianę: DKL będzie od teraz zarejestrowany w Głogowie, w Miejskiej Strefie Biznesu przy ul. Poczdamskiej.
Dla Głogowa to szansa na wyjście poza tradycyjne gałęzie przemysłu. Choć obecnie w mieście nie funkcjonują zakłady stricte lotnicze, obecność klastra ma to zmienić. – To otwiera nas na nowe rynki. Chcemy zapraszać firmy współpracujące, bo lotnictwo to niezwykle ważna gałąź gospodarki – podkreślał prezydent Rafael Rokaszewicz. – Być może dziś wydaje się to abstrakcyjne, ale przez pokazanie naszej otwartości, w przyszłości Głogów może stać się domem dla firm z tej branży.
Prezes Paweł Pałubiński, który sam pochodzi z Głogowa, zaznaczył, że branża lotnicza przeżywa obecnie ogromny rozkwit, prognozując wzrost o 100% w ciągu najbliższych dwóch dekad. Polska staje się globalnym hubem produkcji komponentów, a Głogów ma idealne warunki, by w tym procesie uczestniczyć. – Wybór Głogowa nie był przypadkowy. Zdecydował potencjał miasta, otwartość szkół oraz świetne tereny w strefie ekonomicznej – wyjaśniał Paweł Pałubiński.
Siedziba klastra w Głogowie to sygnał dla lokalnych przedsiębiorców. Branża lotnicza to nie tylko giganci, ale przede wszystkim setki małych i średnich firm produkujących detale, serwisujących urządzenia czy świadczących specjalistyczne usługi. – Musimy być gotowi na różne gałęzie gospodarki. Dolnośląski Klaster Lotniczy zrzesza kilkadziesiąt firm z południowo-zachodniej Polski. Chcemy pokazać nasze miasto z najlepszej strony i przyciągnąć tu biznes szerzy niż tylko ten lokalny – podsumował prezydent miasta.