Plac zabaw w parku słowiańskim stylizowany na gród głogowski z 1109 roku miał być oryginalnym miejscem rozrywki dla dzieci. Tymczasem mieszkańcy skarżą się, że miejsce to coraz częściej służy libacjom alkoholowym młodzieży a nierzadko też jako miejsce noclegowe dla bezdomnych. Fala krytyki popłynęła po odnalezieniu w pobliżu placu zwłok czterdziestotrzyletniego mężczyzny. - Będziemy i w soboty i w niedzielę zawsze rano ten plac zabaw doglądać. Jeżeli trzeba będziemy sprzątać. Tak, żeby dzieci czuły się tam dobrze - przyznał wiceprezydent Głogowa Piotr Poznański. - Bywały sytuacje - my reagowaliśmy - gdzie podczas weekendu, były śmieci. Prawdopodobnie z uwagi na przebywających tam bezdomnych - dodawał. Jak powiedział nam oficer prasowy głogowskiej policji, mundurowym zdarzają się interwencje w tamtym miejscu, ale nie są to nagminne sytuacje. - Mamy tam prośby o interwencje, czasami też sami działamy, jeśli zauważymy coś niepokojącego. Tutaj jest to jednak przede wszystkim kwestia większego monitorowania tego obiektu ze strony miasta - przyznał nam Bogdan Kaleta, oficer prasowy głogowskich mundurowych. Za wybudowanie grodu słowiańskiego miasto zapłaciło osiemset tysięcy złotych.
Gród Słowiański - dla dzieci czy bezdomnych?
2019-03-18
14:08
Prezydent Rafael Rokaszewicz apelował do głogowian podczas otarcia Grodu Słowiańskiego, aby dbali o obiekty pożytku publicznego. Niestety, niewiele się zmieniło. Wciąż miejskie służby mają po weekendach ręce pełne roboty a wśród głogowian pojawiają się głosy, że plac zabaw stał się miejscem darmowej noclegowni dla bezdomnych.