Z dyrektorem porozmawialiśmy o powodach jego decyzji, podsumowaliśmy też lata pracy w instytucji mieszczącej się w Zamku Książąt Głogowskich. Radio Plus Głogów: Przyszedł Pan na kilka miesięcy, a został na prawie czterdzieści lat. Jak to się stało? Leszek Lenarczyk: Musiałem odejść z pracy we wrocławskim Ośrodku Archeologiczno-Konserwatorskim. To był stan wojenny, byłem członkiem Solidarności, a mój ówczesny dyrektor miał bardzo lewicowe poglądy i nie chciał mieć u siebie wywrotowych elementów. RPG: Kiedy podjął Pan decyzję, że wraz z końcem kontraktu, czas na emeryturę? LL: To rodziło się przez długi czas. Postanowiłem zakończyć pracę podsumowaniem – inwentaryzacją zbiorów i majątku. To skończymy we wrześniu, mój kontrakt wygasa chwilę później, więc wszystko zgrało się niemal w jednym terminie. RPG: Jak zmieniało się muzeum przez te lata? LL: To jest temat rzeka. Kiedy zaczynałem było nas niewielu, zaledwie siedem osób. Najpierw trzeba było wytępić alkohol. To były trudne czasy, brak jakichkolwiek perspektyw, wszyscy pili. Udało się zbudować zespół, który otworzył wystawy muzealne, przeniósł zbiory z Czernej. Po drodze próbowano zapisać mnie do partii, ale nikomu się to nie udało. Pilnuję apolityczności muzeum i chciałbym, żeby mój następca robił to samo. Nie wolno w takiej pracy angażować się po żadnej ze stron, mimo prywatnych poglądów. W zarządzie mamy zabawny przekrój – od SLD po skrają prawicę. RPG: Co uważa Pan za swój największy sukces? LL: Było ich kilka. Pierwszy z nich to uznanie nas za jednostkę kultury szczególnie istotną dla kultury narodowej – to było 1987 roku. Podtrzymaliśmy to siedem lat później. W 2007 roku wpisano nas w stolicy do rejestru muzeów. W Polsce placówek rejestrowanych jest tylko sto, więc to duży zaszczyt. To jest weryfikowane co roku, więc ten poziom trzeba utrzymać. Profesor Czopek przygotował hierarchię muzeów. Mówiąc żargonem piłkarskim – jest Ekstraklasa, czyli muzea państwowe, narodowe; są muzea specjalistyczne, czyli takie jak nasze; trzecia grupa to muzea okręgowe, jak w Legnicy; czwarta to regionalne, jak np. we Wschowie. RPG: A czego się nie udało zrobić? LL: Wejść do Ekstraklasy. Nie zostaliśmy muzeum współprowadzonym przez państwo. Ale jeszcze będę próbował to osiągnąć. RPG: Będzie Panu brakowało tych korytarzy, tego biura? LL: Nie wiem, nigdy nie byłem emerytem. Na pewno nie będę się wtrącał w działania mojego następcy. Każdy ma prawo kierować instytucją według projektu, który zgłosi w konkursie. To może być nieco inny plan od mojego, a nawet kompletnie inny – oby był właściwy, czyli dążył do podnoszenia rangi muzeum. RPG: Jakie plany na emeryturę? LL: Nie będę odpoczywał, chcę pisać. Na niektóre rzeczy nie miałem czasu jako dyrektor. Tu zajmowałem się głównie artykułami związanymi z działalnością muzeum, archeologią, regionem. Chcę przygotować coś większego, być może o pracy w kulturze w Głogowie, może o Kresach. Uważam, że Polakom mieszkającym tam trzeba pomagać. Rozmawiał Tomasz Olczak
LENARCZYK: Obiecuję, że nie będę ingerował w pracę nowego dyrektora. Każdy ma swój pomysł na instytucję
2019-03-08
11:39
W 2015 roku został uhonorowany tytułem Zasłużonego Dla Miasta Głogowa. Od niemal czterech dekad zarządza Muzeum Archeologiczno-Historycznym. Ta długa podróż powoli dobiega końca. Leszek Lenarczyk z początkiem grudnia odchodzi na emeryturę.