Za powrotem Mateusza Machaja do Głogowa stoi kolejna nieudana przygoda z Ekstraklasą. Choć wydawało się, że akurat w drużynie Ireneusza Mamrota król strzelców pierwszej ligi z poprzedniego sezonu musi sobie poradzić, kontrakt z Jagiellonią został rozwiązany. Po dobrym starcie, zarówno w lidze, jak i w europejskich pucharach, Mateusz mógł być dobrej myśli, a kibice w Białymstoku z optymizmem zapatrywali się na przyszłość głogowianina w swoim klubie. Niestety, Machaj odniósł kontuzję, a po niej już miejsca w pierwszej jedenastce Jagi nie wywalczył. Podjął więc decyzję - powrót do domu. Dla Mateusza to już trzecie wejście do Chrobrego. Zaczynał od sezonu 2010/11 i 3 Ligi, której także został królem strzelców (również z 16 golami na koncie, razem z Szymonem Jaskułowskim z Polonii Trzebnica) i tym przyczynił się do powrotu Głogowa na drugoligowy poziom. Sam zanotował skok jeszcze wyższy, do samej Ekstraklasy. W połowie sezonu 2015/16 - po wspomnianym okresie gry w Lechii i Śląsku - ponownie zameldował się na Wita Stwosza. Był po gorszym dla siebie etapie we Wrocławiu, naznaczonym problemami ze zdrowiem, więc szukał odbudowy. Stąd tym razem dłuższy pobyt, 2.5-roczny, zwieńczony całkowitą odbudową i świetnym sezonem 2017/18 ze strzelecką koroną. W tym momencie szykować może się najdłuższy, bo podpisany kontrakt obowiązuje przez 3 lata. Mateusz Machaj przychodzi więc do Chrobrego, w którym spędził łącznie trzy i pół roku. W pomarańczowo-czarnych barwach zagrał w 106 meczach trzeciej oraz pierwszej ligi, a także Pucharu Polski. W nich wszystkich zdobył 43 gole i ten dorobek ma sporą szansę mocno poprawić. Piłkarze nożni rozgrywki ligowe wznowią na początku marca.
Mateusz Machaj wraca do Chrobrego!
2019-01-22
15:56
Po nieudanej jesieni nastroje w piłkarskiej drużynie Chrobrego są raczej niemrawe. W tunelu jednak zapala się światło. Wiosną pomarańczowo-czarni znów będą mogli liczyć na tego, który w Głogowie nie zawodził.