Sprawa zaniedbanego terenu przy osiedlu Piastów w Głogowie wraca na agendę. Tym razem problem został nagłośniony podczas konferencji prasowej Komitetu Społecznego Bezpieczny Głogów. Spotkanie odbyło się w miejscu, które – jak podkreślali uczestnicy – od miesięcy pozostaje bez odpowiedniej opieki.
Chodzi o obszar od strony Krzepowa, w rejonie ulic Henryka Głogowskiego, Henryka V Żelaznego i Książąt Żagańskich. To przestrzeń, z której na co dzień korzystają mieszkańcy. Prowadzi tędy ścieżka do przejścia kolejowego, a także popularna trasa spacerowa.
Na pierwszy rzut oka widać jednak, że teren jest zaniedbany. Gęste krzewy i samosiejki zarastają ścieżki, ograniczając widoczność. Drzewa rosną coraz bliżej linii energetycznych, co może stanowić potencjalne zagrożenie. Wśród roślinności zalegają śmieci – od drobnych odpadów po większe przedmioty. W krzakach można dostrzec nawet wyglądające na nowe buty.
– Mieszkańcy od dawna sygnalizują problem – mówił Arkadiusz Wójcik z Komitetu Społecznego Bezpieczny Głogów. – Chodzi nie tylko o estetykę, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo. To miejsce nie jest dziś odpowiednio utrzymane.
Według przedstawicieli komitetu teren stał się miejscem spotkań osób spożywających alkohol. Pojawiają się też sygnały o innych niepożądanych zachowaniach. To sprawia, że część mieszkańców unika przechodzenia tędy, szczególnie po zmroku.
Do sprawy odniósł się radny miejski Krzysztof Sarzyński. Jak przypomniał, już w lutym skierował interpelację do władz miasta z prośbą o uporządkowanie terenu. – Wnioskowałem o sprzątanie, usunięcie części krzewów i poprawę bezpieczeństwa. Odpowiedź była lakoniczna. Teren miał zostać posprzątany, ale do dziś nie widać efektów – zaznaczył.
Radny zwrócił uwagę, że nie chodzi o kosztowne inwestycje. – Na początek wystarczy podstawowe działanie: uprzątnięcie śmieci i uporządkowanie zieleni. To minimum, którego oczekują mieszkańcy – dodał.
Problem potwierdzają także osoby mieszkające w pobliżu. – Po deszczu robi się tu jedno wielkie błoto. Nie da się przejść suchą nogą – mówił Łukasz Kwiatkowski. – Wystarczyłoby utwardzić ścieżkę, nawet prowizorycznie.
Mieszkańcy podkreślają, że teren pełni ważną funkcję komunikacyjną. Łączy dwa obszary miasta i jest często wykorzystywany w codziennym ruchu pieszym. Tym bardziej – ich zdaniem – powinien być zadbany i bezpieczny.
Komitet Społeczny Bezpieczny Głogów zapowiada dalsze działania i apeluje do władz miasta o konkretne decyzje. Wśród postulatów pojawiają się nie tylko prace porządkowe, ale także rozważenie utwardzenia ścieżek oraz montażu oświetlenia w przyszłości.