Pszczoły między samochodami? W Głogowie to działa od lat

2026-05-26 9:40

Na pierwszy rzut oka to miejsce wydaje się mało przyjazne naturze. Ruchliwe rondo, nieustanny szum samochodów i centrum miasta. A jednak właśnie tutaj, przy Rondzie Konstytucji 3 Maja w Głogowie, od niemal dekady funkcjonuje miejska pasieka. I, jak przekonują jej opiekunowie, pszczoły radzą sobie zaskakująco dobrze.

Miejska pasieka  w Głogowie

i

Autor: Mateusz Król

Podczas konferencji zorganizowanej przy ulach mówiono nie tylko o samym miodzie, ale przede wszystkim o roli zapylaczy w codziennym życiu mieszkańców.

– To miejsce jest wyjątkowe. Znajdujemy się w punkcie o bardzo dużym natężeniu ruchu, a mimo to pszczoły funkcjonują tutaj bez problemu. Każdego roku pracują i przynoszą efekty – mówił prezydent Głogowa Rafael Rokaszewicz.

Miejska pasieka nie powstała jednak po to, by bić rekordy produkcji miodu. Jej głównym celem jest edukacja i budowanie świadomości ekologicznej.

To właśnie dlatego regularnie pojawiają się tu najmłodsi mieszkańcy miasta. Przedszkolaki oglądają ule, poznają życie pszczelej rodziny i uczą się, dlaczego te owady są tak ważne.

– W tym roku było już prawie sto dzieci. Pokazuję im, jak wygląda życie pszczół, opowiadam o ich pracy. Od niedawna mamy też specjalny ul pokazowy, więc można zobaczyć wszystko z bliska – opowiada Wiesław Adamowicz, który opiekuje się pasieką.

Jak podkreślają pszczelarze, bez pszczół trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie przyrody, ale i rolnictwa.

– Najważniejsze nie jest to, że dają miód. Ich podstawową rolą jest zapylanie. Dzięki nim rozwijają się rośliny, kwitną drzewa i możliwe są zbiory – tłumaczy Bazyli Chomiak, prezes Rejonowego Koła Pszczelarzy w Głogowie.

Głogowscy pszczelarze tworzą dziś silne środowisko. Koło liczy 125 członków, a część z nich prowadzi tzw. pasieki wędrowne, przewożąc ule tam, gdzie pojawiają się najlepsze pożytki.

Historia miejskiej pasieki pokazuje też coś jeszcze. Mimo że znajduje się w ogólnodostępnym miejscu, przez lata nie dochodziło tam do dewastacji.

– Ludzie pilnują tego miejsca. Widzą, że ma sens. Nigdy nie mieliśmy większych problemów – słyszymy.

To przykład, że nawet w centrum miasta można znaleźć przestrzeń dla natury. I że czasem najważniejsze ekologiczne lekcje odbywają się nie w szkolnej klasie, a kilka metrów od ruchliwej ulicy.

Miejska pasieka w Głogowie

i

Autor: Mateusz Król