Dwanaście zastępów ratowników z Jednostki Ratownictwa Górniczo – Hutniczego KGHM nie ustaje w poszukiwaniach ostatniego z zasypanych górników w Zakładach Górniczych Rudna. To po tym jak doszło tam wczoraj do wstrząsu o sile górniczej ósemki. W rejonie zagrożenia znajdowało się trzydziestu dwóch pracowników. Kilkunastu zostało uwięzionych, ale dzięki sprawnej akcji sukcesywnie docierano do kolejnych górników. Od ponad dwunastu godzin nie znana jest lokalizacja ostatniego. - Czekamy, przeszukujemy teren. Mamy nadzieję jak najszybciej odnaleźć naszego kolegę - mówiła Lidia Marcinkowska, dyrektor departamentu komunikacji w KGHM-ie. - Ekipy używają takiego sprzętu, jaki jest możliwy. To znaczy, tam gdzie jest możliwość szybkiego poruszania się, to ratownicy używają ciężkiego sprzęty - dodawała Marcinkowska. Wczoraj udało się wydobyć na powierzchnię między innymi dwóch górników, którzy byli przysypani ziemią. Jeden z nich miał urazy wielonarządowe i został transportem lotniczym przewieziony do szpitala.
Szukają ostatniego górnika
2019-01-30
8:35
Od kilkunastu godzin ratownicy poszukują ostatniego górnika uwięzionego po tym, jak na kopalni "Rudna" doszło do wstrząśnięcia. To była górnicza ósemka.