Pierwsze zgłoszenie o pożarze hali na gorzowskim Zawarciu wpłynęło do służb w niedzielę nad ranem o godzinie 5:34. Na miejsce natychmiast wysłano kilka zastępów straży pożarne.
W kulminacyjnym momencie na miejscu akcji z ogniem walczyło 26 jednostek państwowej oraz ochotniczej straży pożarnej, w sumie to około 100 strażaków. Akcja nie należała do łatwych, ale udało się uratować sąsiednie budynki przed zniszczeniem – mówi komendant gorzowskiej straży pożarnej, brygadier Dariusz Szymura.
Na szczęście w budynkach nikogo nie było, ale starty materialne będą bardzo duże. Z popularnego parku trampolin nic nie zostało. Budynek jest w złym stanie technicznym, ale nie ma jeszcze ostatecznej decyzji odnośnie tego co dalej z nim będzie. Trwa akcja ratunkowa obiektu – powiedziała nam z kolei Katarzyna Piechocka, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowalnego.
W przeszłości w spalony budynku mieścił się Zakład Mechaniczny „Ursus”. Był tam oddział montażowo-mechaniczny. Co równie istotne, wbrew informacjom wielu osób w spalonym budynku przy ul. Targowej nie było papugarnii. Ptaki zostały wyprowadzone z tego miejsca niespełna dwa lata temu.
Listen to "Co dalej ze spaloną halą przy ul. Targowej?" on Spreaker.