Poszukiwania mężczyzny, który miał wskoczyć do rzeki w rejonie miejscowości Studzionka i już z niej nie wypłynąć trwały od soboty. Policję powiadomili świadkowie zdarzenia.
Do działań natychmiast zaangażowano liczne siły i środki. Wykorzystywano łodzie, drony, sonary, a nawet robota podwodnego. Ciało 64-latka znaleziono około 10 kilometrów od miejsca, w którym mężczyzna był widziany po raz ostatni na brzegu.