Do pierwszej sytuacji doszło w marcu tego roku w Świecku. Piotr J. miał podpalić kantor, w którym znajdowała się pracownica, a kilka miesięcy później próbować napaść na kantor w Boczowie.
51-latek został zatrzymany na terenie województwa zachodniopomorskiego i tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Prokurator przedstawił mężczyźnie zarzuty dotyczące usiłowania rozboju i usiłowania zabójstwa w Świecku, zniszczenie mienia o wartości ponad pół miliona złotych oraz usiłowanie rozboju w Boczowie.
Podejrzany został zatrzymany 3 lipca 2025 r. i na wniosek prokuratora tymczasowo aresztowany postanowieniem Sądu Rejonowego w Sulęcinie na okres 3 miesięcy.
Podejrzany nie był dotychczas karany sądownie, pracował jako kierowca w transporcie międzynarodowym i prowadził wraz z rodziną uregulowany tryb życia. Piotr J. przyznał się do zarzucanych mu czynów, ale twierdzi, że ogień zaprószył przypadkowo i nie chciał nikogo zabić. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.