Sam pożar objął 40 ha zboża na pniu i ścierniska. Ogień szybko się rozprzestrzeniał po ściernisku, a zmienny kierunek wiatru sprawił, że płomienie błyskawicznie znalazły się w pobliżu jednego z wozów biorących udział w akcji.
W pewnym momencie duże zadymienie spowodowało, że silnik samochodu przestał pracować i strażacy nie byli w stanie nim odjechać.
W kulminacyjnym momencie działań z żywiołem walczyło 27 zastępów państwowej i ochotniczej straży pożarnej wspieranych przez samoloty gaśnicze Lasów Państwowych.