Mężczyzna, który jest mieszkańcem bloku, w którym doszło do wybuchu częściowo przyznał się do winy. Prokuratura zarzuca mu sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru i wybuchu oraz nielegalną produkcję i magazynowanie alkoholu.
Jak wynika z ustaleń śledczych, w piwnicy bloku przy ul. Wróblewskiego zabezpieczono ponad 300 litrów nielegalnego alkoholu.
57-latkowi grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór policji, poręczenie majątkowe oraz zabezpieczenie majątkowe w kwocie 20 tysięcy złotych.
Do wybuchu w piwnicy doszło w środowy poranek. Z budynku ewakuowano 48 osób. Do dziś (06.02) nie wszyscy lokatorzy powrócili do swoich mieszkań. Siła uderzenia była na tyle duża, że uszkodzone zostały drzwi od klatek schodowych oraz od mieszkań na piętrach w dwóch klatkach.