Abp Galbas wygłosił wielkanocne orędzie z kaplicy Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Niewidomych im. Róży Czackiej w Laskach. „Wieczorny mrok, który jest wokół nas, będzie rozświetlony przez ogień, który zapłonie przed kościołem i który będzie przeniesiony do paschału, symbolizującego Zmartwychwstałego Chrystusa” – wyjaśnił i dodał, że jest to bardzo wymowne. „Tak, nie pozwalamy, aby ogarnął nas mrok, czy to mrok tego świata; mrok wojen, prześladowań, mrok niestabilności, niepewności, goryczy, czy to mrok nasz osobisty: mrok nieudanych związków, niedogadania, trudności, mrok hospicjum i szpitala, a w końcu mrok cmentarza” – stwierdził.
Metropolita warszawski wskazał, że jest też mrok naszej duszy: „mrok pustki, bezsmaku, bezsensu, beznadziei, mrok życia bez celu i bez miłości”.
Ale, przyznał abp Galbas – „mówimy do Zmartwychwstałego Chrystusa i tak On mówi do nas: w najmroczniejszym mroku jestem z Tobą, aby Cię wyprowadzać ku światłu”. „To jest powód, dla którego ja wierzę w Chrystusa. Wierzę, bo nie zniósłbym wiecznego mroku!” – podkreślił.
Hierarcha zwrócił uwagę, że Ośrodek w Laskach jest znakiem zmartwychwstania. „Mówi się: Ośrodek dla Niewidomych, ale – ilekroć tu przyjeżdżam – przekonuję się, że to bardziej ja jestem niewidomy. Ludzie stąd mają niewidzące oczy, ale nie mają mroku. Nie są w ciemności. Widzą dalej, więcej, wyraźniej i mocniej” – zaznaczył.
Hierarcha przyznał, że do Lasek zawsze przyjeżdżali i przyjeżdżają do dziś ci, którzy nie widzą duchowo. Dodał, że „tu jest też ta kobieta, która sama nie widząc, okazała się przewodniczką dla tak wielu”. „Błogosławiona Róża Czacka, za życia na ziemi, zamiast narzekać na mrok, rozpalała światło, teraz pomaga nam, sama będąc już w Światłości wiekuistej” – podkreślił.
„Nigdy nie zwątpmy w to Światło, a jeszcze bardziej w Tego, który jest Światłem, Światłem świata i który jest z nami choćby ciemne doliny naszego życia były nieskończenie długie i bardzo męczące” – zachęcił.
Źródło: BP KEP