Agregaty trafią do Sióstr Orionistek, które na miejscu zajmą się ich dystrybucją wśród mieszkańców dotkniętych skutkami wojny i kryzysu infrastrukturalnego. Transport jest efektem współpracy Fundacji Małych Stópek oraz Caritas Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej.
Przed wyjazdem sprzęt poświęcił abp Wiesław Śmigiel w obecności konsula honorowego Ukrainy Henryka Kołodzieja. Otrzymają je przede wszystkim rodziny z dziećmi, osoby starsze i punkty pomocy, gdzie brak prądu utrudnia ogrzewanie i przygotowanie posiłków. Pilnego wsparcia wymagają przede wszystkim mieszkańcy Charkowa, który pozostaje jednym z miast najbardziej dotkniętych zniszczeniami infrastruktury energetycznej.
Jak poinformował prezes Fundacji Małych Stópek ks. Tomasz Kancelarczyk, decyzja o rozpoczęciu zbiórki środków na zakup agregatów zapadła po serii telefonów, które uświadomiły im skalę potrzeb na miejscu.
Najpierw do fundacji zgłosił się darczyńca oferujący nowy agregat. Tego samego dnia ks. Kancelarczyk odebrał telefon od siostry zakonnej posługującej w Charkowie, która opisała sytuację po zniszczeniu infrastruktury energetycznej. "W Charkowie przekaźniki prądu zostały zbombardowane, a najgorzej mają mieszkający w blokach, gdzie nie ma jak się dogrzać, a temperatury dochodzą do minus 24 stopni" - przekazał prezes fundacji.
Szczególnie trudne są noce, gdy mieszkańcy śpią w grubych ubraniach, bez ogrzewania i stałego dostępu do energii elektrycznej. Agregaty mają umożliwić przygotowanie ciepłych posiłków oraz ładowanie telefonów i powerbanków.
Kolejnym impulsem była propozycja wspólnego działania ze strony diecezjalnej Caritas. „To nie mógł być przypadek” - napisał ks. Kancelarczyk, informując o decyzji zamówienia minimum 50 agregatów o mocy 2500 W. Koszt jednego urządzenia to ok. 900 zł. Fundacja podkreśla, że pomoc ma nie tylko wymiar materialny, ale również symboliczny, a polskie wsparcie jest gestem solidarności.
Źródło: ekai