Kapliczka na Trzonce została wybudowana prawdopodobnie w XVIII w. Wypływa spod niej krystalicznie czysta woda. Według jednego przekazu, powstała z wdzięczności za uratowanie życia w czasie wojny. Tutaj także podczas II wojny światowej cudownego ocalenia mieli doświadczyć partyzanci z oddziału „Garbnik”.
Tradycja organizowania odpustów na Trzonce sięga lat 50. ubiegłego wieku. Wtedy do tego miejsca pielgrzymowała młodzież z Czańca pod opieką ówczesnego proboszcza ks. Jana Stachańczyka. Od 1959 r. kapliczka należy do parafii w Porąbce.
Odpust na Trzonce wypada zawsze w pierwszą sierpniową niedzielę przed liturgicznym wspomnieniem Matki Bożej Śnieżnej, obchodzonym 5 sierpnia. Taki tytuł nadany temu wspomnieniu wiąże się z pewną legendą dotyczącą rzymskiej Bazyliki Santa Maria Maggiore – Bazyliki Matki Bożej Większej. Pewnej nocy papieżowi Liberiuszowi (352-366), oraz pewnemu patrycjuszowi Janowi przyśniła się Matka Boża. Poleciła wybudowanie bazyliki ku Jej czci w miejscu wskazanym przez śnieg. W nocy z 4 na 5 sierpnia śnieg pokrył wzgórze Eskwilinu, wyznaczając w ten cudowny sposób miejsce powstania bazyliki. W ten sposób patrycjusz wraz ze swoją żoną mogli spełnić swoje pragnienie – nie mając dzieci, swoje dobra chcieli ofiarować w dziedzictwie Matce Bożej.
Na beskidzką Trzonkę, zwaną również Złotą Górką, można dotrzeć, m.in. dojeżdżając samochodem do Wielkiej Puszczy (od strony Porąbki lub Targanic), stąd – po pozostawieniu samochodu – pozostaje jeszcze ok. dziesięciominutowy spacer na miejsce.
Źródło: ekai