Burmistrz Marcin Ratułowski przypomina, że budżet gminy na rok 2025, to aż 160 mln złotych. - Są to ogromne środki, gmina rozwija się wieloaspektowo, a ta brakująca jakby część do dodatkowej katechezy wydaje się niewielka – podkreśla samorządowiec. Miasto i Gmina Czarny Dunajec, podobnie jak inni, musi dodawać ogromne sumy do subwencji oświatowej. - Dlatego nie można powiedzieć, że Czarny Dunajec dokłada tylko i wyłącznie do lekcji katechezy. Dokłada do całego systemu oświatowego, zarówno do lekcji matematyki, fizyki, chemii, czy do języka polskiego i języka nowożytnego, czy nawet edukacji zdrowotnej – mówi M. Ratułowski.
Burmistrz nie zgadza się z nazywaniem Czarnego Dunajca „ciemnogrodem”. Takie określenie funkcjonuje w przestrzeni publicznej. - Chcemy wychowywać w duchu chrześcijaństwa i nauki katolickiej swoje dzieci. Mamy do tego pełne prawo, zgodnie z zapisami naszej konstytucji. Dziwię się, dlaczego prawo rodzica do wychowania swoich dzieci, zgodnie ze swoimi poglądami, przekonaniami, jest w tym momencie atakowane przez szeroką grupę ludzi, którzy nie rozumieją podstawowych praw i wolności, które gwarantuje nam konstytucja – zaznacza M. Ratułowski.
Burmistrz Czarnego Dunajca przyznaje, że w sprawowaniu swojej funkcji kieruje się filozofią dialogu i spotkania ks. prof. Józefa Tischnera. - Kieruję się filozofią dialogu najwybitniejszego polskiego przedstawiciela tej filozofii, czyli księdza profesora Józefa Tischnera, filozofią spotkania, która mówi, żebyśmy rozmawiali na tematy trudne i ważne. A wychowanie kolejnego pokolenia Polaków jest chyba priorytetem nie tylko rządu, ale przede wszystkim rodziców i tej władzy, która jest najbliżej ludzi, czyli samorządu. Ja posłuchałem swoich mieszkańców i o to są do mnie pretensje, że słuchając mieszkańców sfinansowałem w ramach środków samorządowych za zgodą rady dodatkową godzinę religii – zaznacza M. Ratułowski.
Źródło: ekai