Metalowy krzyż wzniesiony na Pico de Aneto został celowo ścięty szlifierką kątową, a następnie wrzucony do wąwozu. Hiszpańska Gwardia Cywilna prowadzi dochodzenie w tej sprawie i próbuje zidentyfikować sprawców tego aktu wandalizmu. Ten głęboko wstrząsnął alpinistami i wiernymi po obu stronach Pirenejów: francuskiej i hiszpańskiej.
W obliczu tej profanacji, Maël Le Lagadec, 18-letni praktykant ogrodnictwa z Montauban, dyskretnie zaczął samodzielnie rzeźbić nowy krzyż z czarnego orzecha. Po ukończeniu dzieła młody mężczyzna postanowił wnieść go na szczyt Aneto. W towarzystwie przyjaciela Maël wyruszył nocą, dźwigając na ramionach prawie 35 kilogramów. Przez około czternaście godzin posuwał się naprzód, pomimo mrozu, wysokości i stromego terenu Pirenejów. O świcie nowy krzyż został stanął na miejscu poprzedniego.
W ciągu kilku godzin po publikacji tej historii reakcje w mediach społecznościowych mnożyły się. Alpiniści, księża, rodziny katolickie i zwykli obywatele chwalili akt „zadośćuczynienia”, „nadziei” i „wierności”. Inni zwracali również uwagę, że krzyże wieńczące szczyty, zarówno w Pirenejach, jak i w Alpach, nie są jedynie obiektami religijnymi, lecz należą również do kulturowej i duchowej historii europejskich gór.
Źródło: tribunechretienne.com, pb