Francja: ksiądz spowiada na wyciągu narciarskim

2026-02-13 20:35

Francuski duchowny spowiada narciarzy na wyciągu krzesełkowym w Alpach. Ksiądz Geoffroy Génin postrzega wyciąg jako „konfesjonał na świeżym powietrzu”, poinformował katolicki portal informacyjny OSV News.

Bezpieczeństwo narciarzy..jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Narciarz w niebiesko-żółtej kurtce i czarnych spodniach zjeżdża po ośnieżonym stoku, patrząc w dół. Za nim, w oddali, widać kolejnych narciarzy oraz wyciągi krzesełkowe i orczykowe, a także szereg zielonych drzew. W tle dominują góry pokryte białym śniegiem pod jasnym, częściowo zachmurzonym niebem. Cały stok jest pokryty świeżym, białym śniegiem z widocznymi śladami nart.

Na osoby, które chcą się wyspowiadać, wysportowany 69-letni kapłan czeka w każdy poniedziałek rano w pobliżu wyciągów narciarskich ośrodka Val Cenis w dolinie Maurienne w Sabaudii. Jego parafia, Notre-Dame de l’Alliance, obejmuje liczne górskie wioski.

Z braku czasu: spowiedź na wyciągu narciarskim

Podczas pewnej niedzielnej Mszy św. narciarze poprosili kapłana o spowiedź. Z powodu ograniczeń czasowych, duchowny zaproponował spotkanie z nimi następnego dnia przy wyciągu. „Pojechałem z każdym z nich wyciągiem krzesełkowym, aby dyskretnie, szeptem mógł się wyspowiadać, co trwało sześć lub siedem minut. Po udzieleniu rozgrzeszenia zjechałem razem z nimi na nartach, wpatrując się w ośnieżone góry” – opowiada proboszcz.

Dla ks. Génina spowiedź dobrze komponuje się z jazdą na nartach, ponieważ w górach można dobrze „cofnąć się o krok”. Spowiedź rozwesela serce.To, co zaczęło się jako jednorazowe wydarzenie, stało się regularną posługą: ksiądz spowiada na wyciągu krzesełkowym osoby, które przychodzą na Mszę św. w niedzielę. „Umawiamy się na następny dzień, żeby mieć pewność, że nie zapomną”. Często po takiej formie spowiedzi swoich znajomych, kontaktują się z księdzem inni zainteresowani. Dlatego dla ks. Génina sport to „świetna okazja do poznania ludzi, którzy nigdy nie chodzą do kościoła i którzy w przeciwnym razie nigdy nie pomyśleliby o pójściu do księdza”.

Od zarządzania produkcją do księdza

Ks. Génin pochodzi z Lyonu i początkowo pracował w zarządzaniu produkcją. W wieku około 35 lat zapragnął nadać swojemu życiu głębszy sens. Niezatarte wrażenie pozostawiła na nim wizyta turystyczna w opactwie Cîteaux, klasztorze założycielskim Zakonu Cystersów. „Byłem pod głębokim wrażeniem spokoju, jaki emanował z tych mnichów” – powiedział w rozmowie z OSV News. „Zrobiło to na mnie tak wielkie wrażenie, że odwiedziłem ich później jeszcze kilkukrotnie. W końcu mnisi poradzili mi, abym spotkał się z księdzem w mojej parafii. Musiałem go poszukać, bo nie miałem pojęcia, gdzie go znaleźć”.

W 2000 roku, w wieku 43 lat, przyjął święcenia kapłańskie. W 2014 roku przeniósł się z Lyonu do Sabaudii, do znacznie bardziej wiejskiej diecezji. Został proboszczem w Bourg-Saint-Maurice, miasteczku w znanej z alpejskich ośrodków narciarskich dolinie Tarentaise. Obecnie mieszka w Val Cenis w dolinie Maurienne, gdzie ośrodki narciarskie są mniejsze i bardziej kameralne.

Ks. Génin przyznał, że uwielbia poznawać ludzi podczas uprawiania sportów górskich i lubi wędrować, wspinać się, latać na paralotni, lotni i jeździć na nartach. „Lubię spotykać ludzi tam, gdzie są”. Na specjalnych nartach tandemowych zabiera osoby starsze lub niepełnosprawne, które nie mogą jeździć same na nartach. Cieszy się, że może podzielać radość tych, którzy nie mogą jej doświadczyć sami.

Źródło: ekai