Mszy świętej przewodniczył o. Mariusz Kozioł, Prowincjał Krakowskiej Prowincji Franciszkanów. W celebrze uczestniczyli m.in. gwardian klasztoru o. Marian Gołąb, ks. prał. dr Zbigniew Kępa oraz kapelani Bieszczadzkiego Oddziału SG. Obecni byli także Komendant BiOSG gen. bryg. SG Tomasz Zybiński, Kompania Reprezentacyjna SG i poczty sztandarowe.
W okolicznościowym kazaniu ks. Zbigniew Kępa, postulator fazy wstępnej sprawy beatyfikacyjnej kapelanów katyńskich przypomniał, że w każdym z obozów, w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku wśród jeńców byli kapłani, którzy byli znakami, że Bóg nie opuścił uwięzionych.
- Wśród duchownych było 26 kapelanów rzymskokatolickich, jeden kapłan greckokatolicki, trzech duchownych prawosławnych, dwóch duchownych kościołów protestanckich i jeden rabin - wyliczał ks. Kępa.
Jak dodał kapłan, w obozie pełnili misję podobną do misji apostołów: przeciwstawiali się demonom zła, propagowanej przez władze obozowej ateizacji, bezbożnictwu; leczyli choroby ducha i pomagali współwięźniom przezwyciężyć apatię, smutek i niepokój o swój los i los bliskich
Kaznodzieja podkreślił, że kapłani w obozach NKWD doświadczali tego wszystkiego, co każdy więzień, a nawet byli gorzej traktowani z tego względu, że byli duchownymi.
Po Eucharystii uczestnicy przeszli do Alei Dębów, gdzie uroczyście podniesiono flagę państwową, poświęcono krzyż pamięci Kapelanów oraz wmurowano kamień węgielny pod rewitalizację alei. Ziemia z cmentarzy w Charkowie, Miednoje, Bykowni i Katyniu stała się symbolicznym elementem tego aktu.
Odczytano Apel Poległych, oddano salwę honorową, a pod tablicą upamiętniającą Kapelanów Katyńskich złożono wieńce. Uroczystości zakończyły przemówienia okolicznościowe.
Aleja Dębów upamiętnia 34 kapelanów różnych wyznań zamordowanych w 1940 roku. Każdemu z nich poświęcono jedno drzewo, oznaczone tabliczką z nazwiskiem. Inicjatywa powstała dzięki współpracy Zakonu Franciszkanów w Kalwarii Pacławskiej oraz Stowarzyszenia Pamięć Kapelanów Katyńskich.
Źródło: przemyska.pl