Bamenda na północy kraju to region targany wojną między rządem Kamerunu a separatystami dążącymi do niepodległości dwóch anglojęzycznych regionów.
Kryzys anglojęzyczny w Kamerunie, znany również jako wojna w Ambazonii, to konflikt trwający między Siłami Zbrojnymi Kamerunu a grupami niepodległościowymi w północno-zachodniej i południowo-zachodniej części kraju. Początki sięgają czasów kolonialnych. Kamerun, dawna kolonia Niemiec, pod koniec I wojny światowej został podzielony na dwie części: jedną pod mandatem brytyjskim, a drugą pod mandatem francuskim. Część francuskojęzyczna uzyskała niepodległość w 1960 r., a anglojęzyczna w 1961 r. Ta ostatnia, w drodze referendum, postanowiła połączyć się z francuskojęzycznym Kamerunem. W 1961 r. ogłoszono powstanie Federalnej Republiki Kamerunu, która zjednoczyła terytoria o różnych językach i praktykach administracyjnych.
Federalizm został porzucony w 1972 r. na rzecz państwa unitarnego. W rezultacie anglojęzyczna ludność Kamerunu czuła się stopniowo marginalizowana i zaczęła obawiać się zaniku swojej specyfiki prawnej i kulturowej. Kryzys anglojęzyczny rozpoczął się w 2016 r. strajkiem prawników i nauczycieli, którzy sprzeciwiali się mianowaniu sędziów francuskojęzycznych w regionach anglojęzycznych. Demonstracje zostały stłumione przez rząd, a następnie doszło do aktów przemocy. W październiku 2017 r. separatyści anglojęzyczni ogłosili Republikę Ambazonii (w nawiązaniu do Zatoki Ambazonii), formalizując w ten sposób swoje secesjonistyczne ambicje. Według organizacji Human Rights Watch konflikt ten do 2024 r. spowodował śmierć ponad 6 000 osób, a według Norweskiej Rady ds. Uchodźców – wysiedlenie ponad 1 miliona osób. Ponadto ugrupowania zbrojne podtrzymują kryzys w regionie anglojęzycznym poprzez brutalny system porwań, który tylko w 2023 r. przyniósł im ponad 7,8 mln dolarów okupu zapłaconego przez cywilów.
Źródło: ekai