Kijów: papieski różaniec wśród zgliszcz zniszczonego mieszkania

Podczas jednego z ostatnich rosyjskich ataków na Kijów Іrina Plechowa i jej mąż Oleg Chorny stracili mieszkanie po uderzeniu rakiety w ich blok. Małżeństwo ocalało.

Strażacy pracujący przy zniszczonym bloku w Kijowie po ataku. O skutkach wojny w Ukrainie przeczytasz na Radioplus.
Autor: AP; @ZelenskyyUa/ X (Twitter)

Wśród zgliszcz Irina odnalazła częściowo stopiony różaniec, który w grudniu 2024 roku otrzymała wraz z rodziną od papieża Franciszka. Różaniec przywiózł do Ukrainy kard. Konrad Krajewski, papieski jałmużnik, podczas wizyty w Centrum św. Marcina de Porres w Fastowie dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia. Papieskie różańce wraz z błogosławieństwem miały trafić do mieszkańców Ukrainy.

Jak napisała Plechowa w mediach społecznościowych, podczas wizyty w zniszczonym budynku, do którego weszła na własną odpowiedzialność, okazało się, że niemal cały dobytek rodziny uległ zniszczeniu. Spłonęły m.in. ikony, Pismo Święte, cenny księgozbiór, obrazy oraz rodzinne pamiątki. Stopiony różaniec pozostał wtopiony w szafkę znajdującą się niegdyś obok domowego miejsca modlitwy.

„Nagle zrozumiałam, że on pozostaje tutaj – pośród szkieletu poranionych ludzkich losów, spalonych książek, mistrzowskich skrzypiec, rodzinnych wyszywanek i pamiątek. Pozostaje jako znak modlitwy za każde życie, które zabiera wojna. Bo także na pogorzelisku potrzebna jest modlitwa” – napisała Plechowa.

Fotografię stopionego różańca wykonała reporterka, która zastrzegła anonimowość. Jak przekazała autorce wpisu, zdjęcie ma stać się częścią „nowego, osobistego archiwum” dokumentującego skutki wojny.

Źródło: KAI