Nagromadzenie śluzu jest konsekwencją zapalenia płuc, reakcji oskrzeli, które gromadzą śluz by wyeliminować bakterię. To powoduje skurcze, pacjent doświadcza trudniejszego oddychania i próby wydalenia śluzu. To nic nowego- konsekwencja już zdiagnozowanego zapalenia płuc. Dziś wieczorem dwa ataki zostały przezwyciężone, ale papież nadal jest na wentylacji mechanicznej (z maską zakrywającą usta i nos). Wyniki badań krwi nie wykazują żadnych zmian ani wzrostu liczby białych krwinek, więc nie jest to nowa infekcja, ale konsekwencja tej już zdiagnozowanej w badaniu tomografii komputerowej.
Lekarze nie mówią o sytuacji krytycznej, ale obraz jest nadal złożony i stan Ojca Świętego nie jest wolny od zagrożeń. Źródła watykańskie podają, że na razie nie ma planów powrotu papieża do Domu Świętej Marty.
Źródło: ekai