Oczekiwania
Na via della Conciliazione i Placu św. Piotra tysiące ludzi: zakonnice, duchowni, dziennikarze i dziennikarki mieszają się z grupami pielgrzymów z całego świata przybyłych do Rzymu z okazji Roku Świętego. Jest gwarno, w każdej dłoni telefon komórkowy albo kamera lub aparat fotograficzny dla pamiątkowych zdjęć. Międzynarodowe ekipy telewizyjne zajęły pozycje przed Bazyliką św. Piotra - od czasu uroczystości pogrzebowych papieża Franciszka, który zmarł w Poniedziałek Wielkanocny, nieprzerwanie relacjonują różne codzienne wydarzenia związane z rozpoczętym dzisiaj konklawe.
Wobec papieża wielkie oczekiwania mają także pielgrzymi na Placu św. Piotra. Młoda kobieta z Niemiec mówi, że powinien być tolerancyjny i kontynuować reformy Franciszka. Z kolei zakonnica z Austrii wyraziła życzenie, by „nikogo nie wykluczał i był otwarty - zwłaszcza na ubogich”. Nie ma znaczenia, skąd pochodzi, powiedziała, ale raczej musi być kimś, kto rozumie dzisiejszy świat i nie trzyma się przeszłości.
Pewien mężczyzna z USA chciałby papieża, który działa jako jasny nauczyciel, broni wiary i nie pozwala się prowadzić społeczeństwu i mediom. Różne kraje i różne oczekiwania wobec następcy św. Piotra.
„Kościół ma więc przed sobą jeszcze długą drogę” – uważa znany czeski teolog ks. Tomas Halik. W wywiadzie dla francuskiej gazety „La Croix” wezwał Kościół do „obudzenia się z kościelnej drzemki” i wyciągnięcia wniosków z kryzysów. Potrzebny jest Kościół, który wzbogaci się poprzez słuchanie, szacunek i różnice.
Bezpieczeństwo
Dziesiątki tysięcy pielgrzymów zgromadzą się na Placu św. Piotra i okolicznych ulicach, aby być świadkami wyboru nowego papieża. Rzymska prefektura reaguje zaawansowanym planem bezpieczeństwa opartym na modelu zastosowanym podczas uroczystości pogrzebowych papieża Franciszka.
„Polegamy na wzmożonych kontrolach, punktach kontrolnych i elastycznym rozmieszczeniu - szczególnie w momencie pojawienia się białego pióropusza dymu, kiedy wielkie tłumy tradycyjnie gromadzą się na Placu Świętego Piotra w bardzo krótkim czasie” - wyjaśnił watykańskim mediom prefekt Rzymu Lamberto Giannini. Zwiększone środki wokół Watykanu zostały już zaplanowane z wyprzedzeniem, aby bezpiecznie skierować spodziewane strumienie ludzi.
Kalendarz bezpieczeństwa
Konklawe jest jednak tylko jednym z elementów i tak już gęstego kalendarza bezpieczeństwa: struktura bezpieczeństwa Rzymu została już znacznie wzmocniona w związku z trwającym od kilku miesięcy Rokiem Świętym 2025. „Środowisko międzynarodowe jest napięte - z globalnymi konfliktami, które papież Franciszek zawsze czynił tematem dyskusji. Dlatego musimy być szczególnie czujni”, podkreśla Giannini.
Kluczowym celem jest ustanowienie zrównoważonego modelu bezpieczeństwa dla przyszłych dużych wydarzeń. „Rzym był już w centrum uwagi podczas uroczystości pogrzebowych papieża Franciszka. Obecne były liczne delegacje państwowe i rządowe. Musimy zacząć od tego standardu i dalej go rozwijać - ale nie zapominając, że chodzi również o moment wiary i świętowania” - powiedział Giannini. „Chcemy stworzyć bezpieczeństwo, ale także przestrzeń dla wewnętrznego spokoju”.
Ponad 4000 pracowników ochrony
Aby zapewnić tę równowagę, miasto zmobilizowało ponad 4000 pracowników ochrony - w tym policję, wojsko, straż pożarną, pogotowie ratunkowe, wolontariuszy, obronę cywilną i Czerwony Krzyż. Koordynacja odbywa się w ścisłej współpracy z burmistrzem Rzymu, Roberto Gualtierim, który jest również członkiem miejskiego komitetu bezpieczeństwa.
Uwzględniono również mieszkańców Rzymu. „Staramy się zminimalizować wpływ na codzienne życie ludzi. W razie potrzeby zwiększymy usługi transportu publicznego lub dostosujemy rozkłady jazdy, aby ułatwić dostęp do uroczystości” – powiedział prefekt. Jednocześnie apeluje do rzymian o wyrozumiałość: „To miasto ma niezwykłą odporność. Jego mieszkańcy wiedzą, kiedy przychodzą historyczne chwile - są wtedy szczególnie chętni do współpracy”.
Według Gianniniego atmosfera w stolicy charakteryzuje się oczekiwaniem i powagą. On sam postrzega swoją rolę z wielką odpowiedzialnością: „Jestem głęboko zaszczycony, że mogę pełnić funkcję prefekta w tak historycznym momencie - dla miasta, kraju i wiary katolickiej. Jestem przekonany, że Rzym sprosta temu zadaniu”.
Źródło: ekai