Ks. Jan Świerc i Ośmiu Towarzyszy ogłoszeni błogosławionymi

2026-06-06 18:55

Kościół włączył w poczet błogosławionych dziewięciu polskich salezjanów męczenników: Jana Świerca i jego ośmiu towarzyszy. Beatyfikacja odbyła się w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie, a w imieniu papieża Leona XIV dokonał jej kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.

Beatyfikacja ks. Jana Świerca i Towarzyszy, męczenników salezjańskich w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie

i

Autor: Archidiecezja Krakowska/ Materiały prasowe Beatyfikacja ks. Jana Świerca i Towarzyszy, męczenników salezjańskich w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie

– Zostaliśmy zaproszeni na tę Eucharystię przez dziewięciu salezjanów – Jana Świerca, Ignacego Dobiasza, Franciszka Harazima, Kazimierza Wojciechowskiego, Ignacego Antonowicza, Ludwika Mroczka, Karola Goldę, Franciszka Miśkę i Włodzimierza Szembeka – powiedział na początku uroczystości metropolita krakowski. – To oni są tu dziś głównymi celebransami – dodał i zauważył, że Czcigodni Słudzy Boży składają Chrystusowi i z Chrystusem ofiarę z samych siebie. – Jego kielich jest pełny także ich krwi przelanej w Auschwitz i w Dachau – mówił.

Kardynał zaznaczył, że w tej koncelebrze obecny jest także św. Jan Paweł II. – Jego powołanie kapłańskie było owocem ich aresztowania i męczeństwa – podkreślił. Dodał, że skoro to nowi błogosławieni są gospodarzami uroczystości, w ich imieniu wita wszystkich zgromadzonych.

Powitał kard. Marcello Semeraro, prefekta Dykasterii Do Spraw Kanonizacyjnych, który reprezentował papieża Leona XIV, a także kard. Reinharda Marxa, arcybiskupa Monachium i Fryzyngi. Podkreślił, że jego obecność zrodziła się z osobistej inicjatywy, „tak, by ten dzień był dniem wspólnej modlitwy Kościołów polskiego i niemieckiego”.

– Beatyfikacja jest wydarzeniem nie tylko w życiu Kościoła, ale również w życiu naszej Ojczyzny, także małej Ojczyzny – mówił kard. Grzegorz Ryś, witając prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego, parlamentarzystów, przedstawicieli władz państwowych i samorządowych, korpusu dyplomatycznego, służb mundurowych, uczelni, seminariów, zakonów, pocztów sztandarowych oraz rodziny nowych błogosławionych i członków rodziny salezjańskiej.

Na końcu kardynał zwrócił się do młodzieży. Zachęcił ją, aby zaprzyjaźniła się z najmłodszym z nowych błogosławionych – ks. Karolem Goldą. Przypomniał, że w chwili wybuchu wojny był on neoprezbiterem, a został aresztowany i zabity w Auschwitz, ponieważ spowiadał niemieckich żołnierzy, także z załogi obozu koncentracyjnego. – On oddał życie nie za przyjaciół. On oddał życie za nieprzyjaciół, bo wiara pozwalała mu w nieprzyjaciołach widzieć braci – mówił metropolita krakowski. – Drodzy młodzi, ufam, że też chcielibyście tak kochać i takiego doświadczenia miłości szalonej, która przekracza wszystkie granice, zwycięża zło dobrem, jest niepowstrzymana. Takiego doświadczenia miłości młodzi siostry i bracia Wam życzę – dodał i poprosił zebranych, by podczas Mszy św. modlili się o nowe powołania kapłańskie. – Niech z męczeństwa tej dziewiątki urodzi się nowe pokolenie kapłanów. Liczne i przemawiające mocnym świadectwem, jak oni i jak ks. Karol Wojtyła, który osiemdziesiąt pięć lat temu, po ich aresztowaniu, postanowił wejść w ich misję – zakończył.

Kard. Marcello Semeraro odczytał list apostolski papieża, w którym Ojciec Święty, odpowiadając na prośbę metropolity krakowskiego, a także innych biskupów i wiernych, wyraził zgodę na wyniesienie do chwały ołtarzy Czcigodnych Sług Bożych Jana Świerca i ośmiu Towarzyszy – „gorliwych głosicieli Ewangelii, którzy z miłości do braci nie bali się świadczyć o Chrystusie Panu aż do przelania krwi”. Zgodnie z treścią dokumentu mogą być oni odtąd nazywani błogosławionymi i czczeni corocznie 23 maja, w sposób i w miejscach określonych przez prawo kościelne.

Po odsłonięciu obrazu beatyfikacyjnego męczenników salezjańskich w uroczystej procesji księża z parafii chrztu kapłanów oraz przedstawiciele ich rodzin przynieśli pamiątki związane z życiem nowych błogosławionych. Ponieważ ich ciała zostały spalone w Auschwitz i Dachau, były to: ziemia z Auschwitz, testament ks. Jana Świerca, dyplom doktorski ks. Ignacego Antonowicza, jurysdykcja ks. Ignacego Dobiasza, podanie o śluby ks. Karola Goldy, list posłuszeństwa i okulary ks. Franciszka Ludwika Harazima, obrazek prymicyjny ks. Franciszka Miśki, list z obozu ks. Ludwika Mroczka, notes z zapiskami ks. Włodzimierza Szembeka oraz podanie o śluby wieczyste ks. Kazimierza Wojciechowskiego. W czasie procesji odśpiewano hymn ku ich czci.

Homilię, którą rozpoczął oraz zakończył kard. Marcello Semeraro, odczytał krakowski biskup pomocniczy Damian Muskus OFM. Kardynał rozpoczął słowami Jezusa z Ewangelii św. Jana: „Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce” i wskazał, że w tych słowach Chrystus objawia sens misji otrzymanej od Ojca. – Przyszedł On przede wszystkim po to, by poznać. Jest „Bogiem z nami”: nie pozostaje biernym obserwatorem z daleka, wkracza w zakamarki historii, bierze na siebie sprzeczności i troszczy się o rany człowieka – zauważył prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.

Kard. Marcello Semeraro podkreślił, że świętość jest wkroczeniem Chrystusa w osobistą rzeczywistość człowieka. Przywołał słowa Benedykta XVI z encykliki „Spe salvi”, przypominając, że prawdziwy Pasterz zna także drogę prowadzącą przez dolinę śmierci i prowadzi przez nią człowieka, aby ją pokonał. „On sam przeszedł tę drogę, zszedł do królestwa śmierci, a zwyciężywszy śmierć, powrócił stamtąd, aby teraz towarzyszyć nam i by dać nam pewność, że razem z Nim można tę drogę odnaleźć” – pisał papież.

Kardynał wskazał również, że przejście Chrystusa przez śmierć stanowi kulminację nauczania o Dobrym Pasterzu, który oddaje życie za owce. Przywołując św. Augustyna, zaznaczył, że w Chrystusie człowiek może dostrzec zarówno swój trud, jak i swoją nagrodę.

W dalszej części homilii prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych przypomniał, że myśl o Chrystusie, Dobrym Pasterzu, który poświęca życie za swoją owczarnię, rozjaśnia uroczystość beatyfikacji Jana Świerca i ośmiu jego Towarzyszy. – Wszyscy wiemy o tragicznych okolicznościach ich aresztowania i śmierci, a ten dramatyczny rozdział w historii Polski jest powszechnie znany. Nie świętujemy dziś smutku tamtych wydarzeń, ale raczej chwałę Jezusa Chrystusa, która promieniuje ze świadectwa tych kapłanów, synów św. Jana Bosko, którzy jak Chrystus i z Chrystusem oddali swoje życie – podkreślił.

Kard. Marcello Semeraro wskazał, że nowi błogosławieni dołączają do „wielkiego tłumu” męczenników i świętych, o którym mówi Księga Apokalipsy. Wspomniał św. Jana Pawła II, św. Faustynę Kowalską oraz czcigodnego Sługę Bożego Jana Tyranowskiego. Przywołał także parafię św. Stanisława Kostki na Dębnikach, prowadzoną przez salezjanów, która odegrała rolę w kształtowaniu powołania Karola Wojtyły.

– Męczennicy, których beatyfikację dziś celebrujemy, do samego końca, aż do przelania krwi, wyrazili niezwykłą wartość charyzmatu salezjańskiego. Jan Świerc i jego towarzysze byli prawdziwymi przewodnikami w wychowaniu młodzieży, troszcząc się o ubogich i cierpiących – stwierdził kardynał.

Prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych przywołał słowa św. Jana Bosko: „Dla was studiuję, dla was pracuję, dla was żyję i dla was jestem gotów nawet oddać życie”. Podkreślił, że nowi błogosławieni naprawdę oddali życie jako męczennicy Chrystusa i Kościoła. – Kiedy nienawiść antyreligijna, przemoc i niesprawiedliwość, które szalały w ubiegłym stuleciu, próbowały rozproszyć owczarnię, oni nie uciekli – wskazał i zaznaczył, że salezjańscy kapłani pozostali wierni swojemu powołaniu aż do aresztowania i śmierci męczeńskiej. – Ich krew, przelana w duchu ewangelicznej wierności Chrystusowi, stała się prawdziwym ziarnem pokoju i braterstwa w tak mrocznych i pełnych przemocy czasach – podkreślił.

Odnosząc się do słów Jezusa: „Moje owce mnie znają”, kard. Marcello Semeraro wskazał, że beatyfikacja nie jest jedynie upamiętnieniem przeszłości, ale wezwaniem. Najpierw skierował je do młodych ludzi. – Nie jesteście tylko przyszłością społeczeństwa, jesteście żywą teraźniejszością Kościoła. Kościół patrzy na Was z ufnością – mówił. Zaznaczył, że świat często mówi młodym o wolności bez prawdy, szczęściu bez odpowiedzialności i sukcesie bez poświęcenia. Ewangelia pokazuje inną drogę. – Chrystus nie odbiera niczego z tego, co czyni życie pięknym i wielkim, ale spełnia najgłębsze pragnienia ludzkiego serca. Miejcie odwagę otworzyć Wasze serca na głos Chrystusa, Dobrego Pasterza, w chwilach niepewności, gdy przyszłość wydaje się niejasna lub gdy czujecie się samotni. Pan nie wzywa Was do rezygnacji z Waszych marzeń, ale do ich oczyszczenia i oświecenia – zaznaczył.

Kardynał skierował także słowo do salezjanów. Zauważył, że dziedzictwo nowych błogosławionych spoczywa dziś w ich rękach. – Bądźcie pasterzami owczarni z takim samym zapałem, jaki wyróżniał tych Waszych współbraci – mówił. Przywołał także słowa papieża Leona XIV o młodych ludziach, którzy są „jak wulkan pełen życia, energii, uczuć i pomysłów”, ale potrzebują pomocy, by harmonijnie rozwijać swoje bogactwo.

Prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych zwrócił się również do kapłanów. Wskazał na słowa św. Jana Pawła II: „Nie lękajcie się!”. – Nie lękajcie się hojnie odpowiedzieć na wezwanie Dobrego Pasterza, który Was powołał. Nie pozwólcie, aby zawładnął Wami lęk przed wezwaniem związanym ze świętym życiem kapłańskim – mówił.

Na końcu podkreślił, że beatyfikacja jest wezwaniem skierowanym do wszystkich wiernych. – Dzisiejsza beatyfikacja jest wezwaniem skierowanym do nas wszystkich. Żyjemy w czasach „cyfrowej samotności”, w których świat wirtualny stwarza złudzenie, że dzięki coraz bardziej zaawansowanym środkom możemy nawiązywać prawdziwe relacje. Świętymi zostaje się przede wszystkim, wsłuchując się w głos woli Pana Boga oraz wchodząc z Nim w dialog poprzez konkretne formy, jakie oferuje nam życie Kościoła – zauważył. – Jedyne, czego się od nas oczekuje, to powrót do umiejętności rozpoznawania głosu Dobrego Pasterza, aby coraz bardziej do Niego należeć i być zdolnymi do odważnych wyborów – zaznaczył.

Kard. Marcello Semeraro prosił, by modlić się za wstawiennictwem błogosławionych Jana Świerca i Towarzyszy o dar pokoju dla świata naznaczonego wojną. – Niech, tak jak to uczynili oni, zawsze znajdą się ludzie, którzy nawet w mroku najbardziej dramatycznych okoliczności potrafią nieść światło nadziei, miłości i braterstwa – dodał na zakończenie.

Przed błogosławieństwem słowo podziękowania wygłosił ks. Fabio Attard, przełożony generalny Towarzystwa Salezjańskiego. Podkreślił, że beatyfikacja dziewięciu salezjanów męczenników jest dniem święta dla całego świata salezjańskiego. – Dołączają oni do całego zastępu świętych, na którego czele idzie sam św. Jan Bosko, nasz ojciec i nauczyciel, przewodnik po drogach do świętości – mówił.

Ks. Fabio Attard zaznaczył, że nowi błogosławieni w świecie pełnym przemocy i strachu pozostali wierni Chrystusowi i swojemu salezjańskiemu powołaniu. Wskazał, że uroczystość w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie jest świadectwem świętości, przekazywanej kolejnym pokoleniom

Po błogosławieństwie głos zabrał prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki, który podkreślił, że beatyfikacja Jana Świerca i Towarzyszy ma znaczenie nie tylko dla Kościoła, ale także dla wspólnoty narodowej. – Nie ma właściwie słów, którymi można byłoby oddać bogactwo życia, poświęcenia, odwagi i gotowości do walki o swoje wartości dziewięciu beatyfikowanych dziś salezjanów – mówił.

– Zadałem sobie pytania i zadaję je publicznie, szczególnie tym, którzy wątpią, że Polska powinna dbać o wymiar wartości chrześcijańskiej. Jeśli ktoś jeszcze wątpi, to powinien odczytać życiorysy dziewięciu błogosławionych dziś salezjanów i zobaczyć, co znaczą wartości chrześcijańskie, co znaczy: miłość, miłosierdzie, służba drugiemu człowiekowi i gotowość do największych poświęceń w obliczu hekatomby II wojny światowej i dwóch systemów totalitarnych niemieckiego nazizmu i sowieckiego komunizmu – podkreślił.

Na zakończenie prezydent podkreślił, że nowi błogosławieni swoją wiarą, nadzieją, miłością, miłosierdziem i przywiązaniem do wartości chrześcijańskich zwyciężyli system niemieckiego nazizmu. – Są dzisiaj z nami i będą z nami. Niech Bóg błogosławi Polsce – zakończył.

Źródło: Archidiecezja Krakowska