Przemawiając przed udzieleniem błogosławieństwa, Leon XIV zaznaczył, że modlitwa jest wyrazem wiary, która „góry przenosi”. Zachęcił, by nie ulegać przekonaniu o nieuchronności wojny. „Wojna dzieli, nadzieja jednoczy. Przemoc depcze, miłość podnosi. Bałwochwalstwo zaślepia, Bóg żywy oświeca. Wystarczy odrobina wiary, okruszyna wiary, najdrożsi, aby wspólnie – jako ludzkość i z człowieczeństwem – stawić czoła tej dramatycznej godzinie dziejów. Modlitwa bowiem nie jest schronieniem, by uchylić się od odpowiedzialności; nie jest środkiem znieczulającym, który pozwala uniknąć bólu wywołanego przez tyle niesprawiedliwości. Jest natomiast najbardziej bezinteresowną, powszechną i wstrząsającą odpowiedzią na śmierć” – przekonywał Ojciec Święty. Przytoczył słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w roku 2003 w obliczu kryzysu irackiego: „Nigdy więcej wojny” i podkreślił niezwykłą aktualność tego apelu.
Papież zwrócił uwagę, że modlitwa prowadzi nas do działania – łączy nasze ograniczone siły z nieskończoną mocą Boga. Uczy nas budować świat bez przemocy, oparty na godności, zrozumieniu i przebaczeniu. Wezwał do położenia kresu kultowi siły i pieniądza. „Dość wojny! Prawdziwa siła objawia się w służbie życiu” – stwierdził Leon XIV. Pokój jest dobrem wszystkich i wymaga odpowiedzialności każdego. „Połączmy zatem siły moralne i duchowe milionów, miliardów mężczyzn i kobiet, starszych i młodych, którzy dziś wierzą w pokój, którzy dziś wybierają pokój, którzy opatrują rany i naprawiają szkody pozostawione przez szaleństwo wojny” – zaapelował Ojciec Święty, zachęcając do wsłuchania się zwłaszcza w głos dzieci.
Leon XIV zwrócił się ze szczególnym wezwaniem do rządzących: „Zatrzymajcie się! Przyszedł czas na pokój! Zasiądźcie przy stołach dialogu i mediacji, nie przy stołach, przy których planuje się zbrojenia i podejmuje decyzje o śmierci!” - stwierdził. Przypomniał też o odpowiedzialności każdego człowieka, wskazując, że pokój rodzi się cierpliwie – słowo po słowie, gest po geście. Wymaga nawrócenia, wiary w dobro i zaangażowania każdego. „Wróćmy do domów z tym zobowiązaniem, by modlić się zawsze i nie ustawać, a także z głębokim pragnieniem nawrócenia serca” – powiedział Leon XIV. Zachęcił do budowania świata, w którym pokój nie jest utopią, lecz codzienną rzeczywistością.
„Bracia i siostry każdego języka, ludu i narodu: jesteśmy jedną rodziną, która płacze, ma nadzieję i powstaje. «Niech nigdy więcej nie będzie wojny»” – zaapelował Ojciec Święty. Papież zakończył modlitwą o pokój, prosząc Pana Jezusa, aby ustało szaleństwo wojny.
Jezus jest pośród nas
Przed rozpoczęciem czuwania papież niespodziewanie wyszedł przed Bazylikę Watykańską, by pozdrowić tych wszystkich, którzy się nie zmieścili w jej wnętrzu i trwali na modlitwie śledząc jej przebieg na telebimach ustawionych na Placu Świętego Piotra. „Chcemy powiedzieć wszystkim, że pokój jest możliwy. O to będziemy się modlić, wierząc, że zmartwychwstały Jezus jest z nami” – powiedział Leon XIV. W spontanicznych słowach podkreślił, że pokój, który nosimy w sercu musi również zapanować w świecie. „Bóg nas słyszy – zapewnił Ojciec Święty – Bóg nam towarzyszy. Jezu powiedział nam: gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Jego imię, On jest obecny pośród nich. W tych dniach oktawy wielkanocnej głęboko wierzymy w obecność Jezusa zmartwychwstałego pośród nas”. Papież zaznaczył, że odmawiając różaniec, w duchowej jedności z Maryją, naszą Matką, chcemy powiedzieć całemu światu, że można budować pokój i że można żyć razem z wszystkimi narodami, religiami i rasami, że chcemy być uczniami Jezusa Chrystusa, zjednoczonymi jako bracia i siostry w świecie pokoju.
Spoglądamy na Maryję, Matkę Księcia Pokoju
Rozpoczynając wspólną modlitwę w Bazylice św. Piotra, Leon XIV podkreślił, że „nasze uczestnictwo w czuwaniu w intencji pokoju, chce wyrazić moc modlitwy Kościoła w obliczu sytuacji mroku i bólu, które chciałyby zanegować olśniewające światło zmartwychwstania i ponownie zanurzyć nadzieję ludzkości w nocy śmierci”. Papież zauważył, że w tym mrocznym momencie naszej historii z „ogromną wiarą i synowskim zawierzeniem spoglądamy na Maryję, Matkę Księcia Pokoju”, prosząc za jej przyczyną, aby „wysłuchał nasze pragnienie pokoju”.
Światło pokoju
W czasie czuwania odmówiono chwalebne tajemnice różańca, którym towarzyszyły czytania biblijne i komentarze Ojców Kościoła. Na początku każdego rozważania delegacje z poszczególnych kontynentów - Afryki, Ameryki, Azji, Europy i Oceanii - zapalały lampki wotywne od przywiezionego z Asyżu płomienia Lampy Pokoju, które stały u stóp figury Matki Bożej Królowej Pokoju. Specjalnie na to nabożeństwo została ona przewieziona do Watykanu z parafii w rzymskiej dzielnicy Monteverde, która dla mieszkańców Wiecznego Miasta jest szczególnym miejscem modlitwy o pokój.
Źródło: ekai