W rozważaniu Papież nawiązał do niedzielnej Ewangelii, przeciwstawiającej Jezusa – Dobrego pasterza, który wchodzi do owczarni przez bramę i złodzieja, który przekrada się, by kraść, zabijać i niszczyć.
„Jezus nie przychodzi jak złodziej, żeby skraść nasze życie i naszą wolność, ale żeby nas prowadzić właściwymi ścieżkami” – mówił Ojciec Święty. „Nie przychodzi, żeby zniewalać albo zwodzić nasze sumienie, ale żeby je oświecać światłem swojej mądrości. Nie przychodzi by niejako zatruwać nasze ziemskie radości, ale otwiera je na pełniejsze i trwalsze szczęście” – dodał.
Papież wezwał do modlitwy za ofiary tamtej katastrofy, które cierpią do dzisiaj.
Papież zaznaczył jednak, że należy czuwać nad zagrodą swego serca, aby nie pozwolić wejść do niej złodziejom, którzy mogą skraść naszą radość. Ci „złodzieje” mogą przybierać liczne oblicza.
Są nimi ci, którzy mimo pozorów krępują naszą wolność albo nie szanują naszej godności; są nimi także przekonania i uprzedzenia, które nie pozwalają nam patrzeć pogodnym spojrzeniem na innych i na życie; „złodziejami” – wskazał Papież - są błędne idee, które mogą nas prowadzić do dokonywania negatywnych wyborów, a także powierzchowne lub nacechowane konsumpcjonizmem style życia, które powodują w nas wewnętrzną pustkę i skłaniają nas do życia z dala od własnego wnętrza.
„A nie zapominajmy także o tych ‘złodziejach, którzy grabiąc zasoby ziemi, prowadząc krwawe wojny czy podsycając wszelkiego rodzaju zło, nie robią nic innego, jak tylko kradną nam wszystkim szansę na pokojową i spokojną przyszłość” – dodał Leon XIV.
Są nimi ci, którzy mimo pozorów krępują naszą wolność albo nie szanują naszej godności; są nimi także przekonania i uprzedzenia, które nie pozwalają nam patrzeć pogodnym spojrzeniem na innych i na życie; „złodziejami” – wskazał Papież - są błędne idee, które mogą nas prowadzić do dokonywania negatywnych wyborów, a także powierzchowne lub nacechowane konsumpcjonizmem style życia, które powodują w nas wewnętrzną pustkę i skłaniają nas do życia z dala od własnego wnętrza.
„A nie zapominajmy także o tych ‘złodziejach, którzy grabiąc zasoby ziemi, prowadząc krwawe wojny czy podsycając wszelkiego rodzaju zło, nie robią nic innego, jak tylko kradną nam wszystkim szansę na pokojową i spokojną przyszłość” – dodał Leon XIV.
I zaproponował, byśmy zadali sobie pytanie: kogo chcemy mieć za przewodnika w naszym życiu i jacy „złodzieje” próbowali wejść do naszej zagrody? Czy im się udało, czy też potrafiliśmy ich odeprzeć?
Pan nie przychodzi po to, żeby nam coś ukraść – mówił Leon XIV - przeciwnie, jest dobrym Pasterzem, który pomnaża życie i daje nam je w obfitości.
Po modlitwie Regina Coeli Leon XIV przypomniał tragedię katastrofy nuklearnej w Czarnobylu, do której doszło przed 40 laty. Ojciec Święty wezwał, by tamto wydarzenie skłoniło do rozwagi w używaniu coraz potężniejszych technologii.
Do eksplozji w elektrowni atomowej w Czarnobylu doszło w nocy z 25 na 26 kwietnia 1986 roku. Czterdzieści lat po tamtej tragedii Leon XIV w przesłaniu po niedzielnej modlitwie Regina Coeli powiedział, że tamta katastrofa, wpłynęła na całą ludzkość i pozostaje przestrogą przed zagrożeniami związanymi z wykorzystaniem coraz potężniejszych technologii.
Ojciec Święty wyraził też nadzieję na to, aby na wszystkich poziomach podejmowania decyzji zawsze przeważały roztropność i odpowiedzialność, tak aby każde wykorzystanie energii atomowej służyło życiu i pokojowi.
Papież wezwał do modlitwy za ofiary tamtej katastrofy, które cierpią do dzisiaj.
Źródło: niedziela.pl