W homilii kard. Reina zauważył, że podczas tej Mszy wszyscy czują się zjednoczeni niczym jedna wielka rodzina, bo łączy ich miłość do papieża i modlitwa w jego intencji. „Kiedy przychodzi czas słabości i choroby, kiedy doświadczamy, jak krucha jest nasza ludzka natura, od razu ze wszystkich sił zwracamy się do Boga. Czynimy to ze szczerym sercem, bo czujemy w sobie pragnienie nieskończoności, które zostało złożone w naszych sercach” – mówił kard. Reina.
Papieski wikariusz dla Rzymu codziennie bierze udział w modlitwie za papieża. W niedzielę wieczorem sprawował w tej intencji Eucharystię w Bazylice św. Jana na Lateranie, która jest katedrą rzymskiej diecezji. Natomiast wczoraj odwiedził argentyński kościół w Rzymie. Franciszka zawierzył wstawiennictwu Matki Bożej z Luján. Obecni byli zarówno zwykli wierni, którzy poznali kard. Bergoglio jeszcze w Buenos Aires, jak i argentyńscy ambasadorzy w Rzymie. Kard. Reina apelował do Argentyńczyków o zgodną modlitwę za ich rodaka, aby z pogodną ufnością potrafił stawić czoła tej trudnej chwili, wiedząc, że jest w rękach Boga, który kieruje nie tylko historią powszechną, ale także losami każdego z nas.
Źródło: Krzysztof Bronk, Vatican News PL