Najstarszy kapłan diecezji tarnowskiej, ks. prałat Aleksander Dychtoń, który za miesiąc skończy 95 lat, świętował 70-lecie kapłaństwa. Święcenia przyjął 9 maja 1954 roku. Mszy św. w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Tarnowie, gdzie jubilat był kustoszem i spędził ponad 40 lat, przewodniczył biskup tarnowski Andrzej Jeż.
Jak mówił w homilii, ksiądz prałat przez całe życie był i jest pod szczególną opieką. Jak sam wyznał w jednym z wywiadów: „Przez całe życie prowadziła mnie Matka Boża, bo jestem Jej własnością. Dowiedziałem się od swojej mamy, że po chrzcie ofiarowała mnie Matce Bożej Karmelitańskiej na własność”.
Jubilat wywodzi się z parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Tarnowie-Mościcach i większość swojego kapłańskiego życia, 42 lata, posługiwał w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej na tarnowskim Burku.
O Mszy św. mówi, że to dla niego zawsze najważniejszy moment w ciągu dnia. Bp Andrzej Jeż podkreślał w homilii, że to bardzo ważne słowa. Chrystus najwięcej dokonał wtedy, gdy po ludzku nic nie mógł zrobić, gdy wisiał przybity na krzyżu. Ta jego zbawcza Ofiara jest uobecniana w każdej sprawowanej Mszy Świętej, i codziennie możemy czerpać z jej owoców – zaznaczył biskup tarnowski.
W niedziele, w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej rozpoczął się odpust pod hasłem „We wspólnocie Kościoła z Maryją mówimy Bogu – tak”. Potrwa do 21 lipca. Będą dni modlitwy za dzieci, młodzież, rodziny, starszych, chorych, za misje, Ojczyznę, o pokój na świecie i w intencji powołań.
Źródło: ekai