Papież już w Kamerunie

2026-04-15 19:25

Rozpoczęła się wizyta apostolska Leona XIV w Kamerunie. W środowy wieczór Ojciec Święty spotkał się z władzami, przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego oraz korpusem dyplomatycznym w stolicy kraju, Jaunde. „Pokój nie może być sloganem, musi być ucieleśniony w stylu życia, zarówno osobistym jak i instytucjonalnym” - podkreślił Papież.

Leon XIV w Kamerunie

i

Autor: Vaticannews/ Facebook Leon XIV w Kamerunie

„Przybywam do was jako pasterz i sługa dialogu, braterstwa i pokoju” - powiedział Leon XIV na początku swojego wystąpienia, wskazując, że jego obecność jest wyrazem bliskości Następcy św. Piotra wobec całego narodu oraz zachętą do „dalszego budowania dobra wspólnego z entuzjazmem i wytrwałością”.

Ojciec Święty zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo rosnącej rezygnacji i poczucia bezsilności, które mogą paraliżować rozwój społeczeństw. Jednocześnie podkreślił, że w sercach ludzi, a zwłaszcza ludzi młodych, pozostaje silne pragnienie sprawiedliwości i pokoju.

Papież przypomniał wizyty swoich poprzedników: św. Jana Pawła II (1985) i Benedykta XVI (2009), jako ważne momenty w historii kraju, niosące wezwanie do jedności, służby i odpowiedzialności. „Możemy zatem zadać sobie pytanie: na jakim etapie jesteśmy?”, zauważył, zachęcając do refleksji nad owocami przeszłych doświadczeń. Przywołując słowa św. Augustyna, wskazał na istotę władzy jako służby: „Nawet ci, co rozkazują, służą tym, którym niby rozkazują”.

Ojciec Święty odniósł się do trudnej sytuacji w niektórych regionach kraju, gdzie konflikty doprowadziły do śmierci wielu osób, przesiedleń i braku dostępu do edukacji oraz perspektyw na przyszłość. Podkreślił, że „za statystykami kryją się twarze, historie i zniweczone nadzieje”.

W tym kontekście ponowił apel o pokój, który wygłosił podczas spotkania z przywódcami religijnymi w październiku 2025 roku: „Świat pragnie pokoju (…). Dość wojen, z ich bolesnymi stosami trupów, zniszczeniami, wygnańcami!” Zaznaczył jednocześnie, że pokój nie może być narzucony administracyjnie, ale należy go przyjąć i przeżywać w duchu odpowiedzialności za całą ludzkość.

Papież podkreślił, że rządzenie oznacza miłość do własnego kraju oraz zdolność słuchania obywateli. „Rządzić oznacza kochać swój kraj, a także kraje sąsiednie; również w stosunkach międzynarodowych obowiązuje przykazanie: kochaj bliźniego swego jak siebie samego!” - podkreślił Ojciec Święty.

Przypominając nauczanie papieża Franciszka, wskazał na konieczność przezwyciężenia modelu polityki prowadzonej „dla ubogich, ale bez ubogich”, przypominając o potrzebie ich realnego włączenia w procesy decyzyjne.

Leon XIV zwrócił uwagę na rolę społeczeństwa obywatelskiego, które, jak zaznaczył, stanowi „siłę żywotną spójności narodowej”. W szczególny sposób docenił wkład organizacji społecznych, liderów lokalnych oraz wspólnot religijnych w budowanie dialogu i pojednania.

Ojciec Święty wyraził także wdzięczność kobietom, które pomimo tego, że często dotknięte przemocą i uprzedzeniami, pozostają „niestrudzonymi budowniczymi pokoju”. „Ich zaangażowanie w edukację, mediację i odbudowę tkanki społecznej jest niezrównane i stanowi hamulec dla korupcji i nadużyć władzy. Również z tego powodu ich głos musi być w pełni uwzględniony w procesach decyzyjnych.”

Szczególne miejsce w papieskim przemówieniu zajęła młodzież. Leon XIV podkreślił, że jej energia i kreatywność są bezcennym zasobem, jednak brak perspektyw może prowadzić do frustracji i przemocy. Inwestowanie w edukację, formację i przedsiębiorczość młodych nazwał „strategicznym wyborem na rzecz pokoju”.

Ojciec Święty zwrócił również uwagę na znaczenie religii jako siły zdolnej do budowania pojednania. Podkreślił, że dialog międzyreligijny może przyczyniać się do łagodzenia napięć i zapobiegania radykalizacji. Zapewnił, że Kościół katolicki w Kamerunie będzie nadal służył wszystkim obywatelom poprzez działalność edukacyjną, zdrowotną i charytatywną, aby „promować godność ludzką i pojednanie”.

Spotkanie z władzami było pierwszym publicznym przemówieniem wygłoszonym przez Leona XIV w Kamerunie. Papież po przylocie do „Małej Afryki”, jak nazywane jest to państwo ze względu na różnorodność geograficzną i kulturową, odbył prywatną wizytę u prezydenta Paula Biya.

 Źródło: Vaticannews