Papież: w naszych czasach też nie brakuje grobowców, które trzeba otworzyć

2026-04-05 12:41

„Również w naszych czasach nie brakuje grobowców, które trzeba otworzyć, a często kamienie, które je zamykają, są tak ciężkie i tak pilnie strzeżone, że wydają się nie do ruszenia” – powiedział Leon XIV podczas liturgii Wigilii Paschalnej w Bazylice św. Piotra. Papież podkreślił, że „niektóre z nich przytłaczają człowieka w sercu, jak nieufność, strach, egoizm, urazy; inne, będące konsekwencją tych wewnętrznych, zrywają więzi między nami, jak wojna, niesprawiedliwość, izolacja między narodami i państwami. Nie pozwólmy, by nas sparaliżowały!”

Wigilia Paschalna

i

Autor: archibial.pl/ Materiały prasowe

Leon XIV nawiązał do światła Zmartwychwstałego Chrystusa, symbolizowanego przez paschał, od którego wszyscy zgromadzeni w Bazylice św. Piotra zapalili świece. Podkreślił, że płomień, znak światła paschalnego „jednoczy wszystkich w Kościele jako lampy dla świata".

Przypomniał, że Wigilia pełna światła, jest najstarszą w tradycji chrześcijańskiej, zwana „matką wszystkich wigilii”, w trakcie której na nowo przeżywamy pamiątkę zwycięstwa Pana życia nad śmiercią i otchłanią.

„Czy istnieje jakaś większa miłość? Czy istnieje jakaś pełniejsza bezinteresowność? – pytał papież i stwierdził: „Zmartwychwstały jest tym samym Stwórcą wszechświata, który – podobnie jak na początku dziejów dał nam istnienie z niczego – tak na krzyżu, aby ukazać nam swoją bezgraniczną miłość, obdarzył nas życiem” .

Nawiązując do pierwszego czytania z Księgi Rodzaju o początkach i słów „`na początku Bóg stworzył niebo i ziemię` wydobywając wszechświat z chaosu, harmonię z nieładu, powierzając nam – stworzonym na Jego obraz i podobieństwo papież podkreślił, że Bóg daje zadanie bycia jego stróżami. „A gdy człowiek, popełniając grzech, nie odpowiedział na ten zamysł, Pan go nie opuścił, ale w przebaczeniu objawił mu – w sposób jeszcze bardziej zaskakujący – swoje miłosierne oblicze” – powiedział Leon XIV.

Zwrócił uwagę, że „uświęcająca siła tej nocy” zapuszcza swoje korzenie również tam, gdzie dokonał się pierwszy upadek rodzaju ludzkiego, i rozciąga się przez wieki jako droga pojednania i łaski.

Leon XIV nawiązał do dzisiejszej liturgii, która przedstawiła niektóre etapy tej drogi poprzez teksty święte m. in. o Abrahamie gotowym złożyć w ofierze swojego syna Izaaka oraz wyzwolenia Izraelitów z niewoli egipskiej. „We wszystkich tych wydarzeniach historii zbawienia widzieliśmy, jak Bóg na zatwardziałość grzechu, który dzieli i zabija, odpowiada mocą miłości, która jednoczy i przywraca życie” – powiedział papież zaznaczając, że „w Chrzcie poświęceni miłości Ojca, zjednoczeni we wspólnocie świętych, zostaliśmy uczynieni z łaski żywymi kamieniami dla budowy Jego Królestwa”.

Nawiązując do opowiadania o zmartwychwstaniu z Ewangelii według św. Mateusza kiedy w poranek wielkanocny niewiasty, przezwyciężając ból i lęk, wyruszyły w drogę udając się do grobu Jezusa papież wyjaśnił, czym jest grzech – „niezwykle ciężką barierą, która nas zamyka i oddziela od Boga, próbując zabić w nas Jego Słowa nadziei”. „Człowiek może zabić ciało, ale życie Boga miłości jest życiem wiecznym, które wykracza poza śmierć i którego żaden grób nie może uwięzić” – zaznaczył Leon XIV.

Zwrócił uwagę, że i dzisiaj również naszym przesłaniem dla świata jest to, że „tak jak niewiasty, które pobiegły, by zwiastować tę nowinę braciom, tak i my chcemy tej nocy wyruszyć z tej bazyliki, aby nieść wszystkim dobrą nowinę, że Jezus zmartwychwstał i że Jego mocą, zmartwychwstając wraz z Nim, również my możemy dać początek nowemu światu, światu pokoju i jedności, jako `wielu ludzi i jeden człowiek, gdyż wielu chrześcijan, to jeden Chrystus`”.

„Tej misji poświęcają się obecni tutaj bracia i siostry, przybyli z różnych części świata, którzy za chwilę przyjmą chrzest. Po długiej drodze katechumenatu dzisiaj odradzają się w Chrystusie, aby stać się nowym stworzeniem, świadkami Ewangelii” – powiedział Leon XIV.

Zwrócił uwagę, że „również w naszych czasach nie brakuje grobowców, które trzeba otworzyć, a często kamienie, które je zamykają, są tak ciężkie i tak pilnie strzeżone, że wydają się nie do ruszenia”. Podkreślił, że „niektóre z nich przytłaczają człowieka w sercu, jak nieufność, strach, egoizm, urazy; inne, będące konsekwencją tych wewnętrznych, zrywają więzi między nami, jak wojna, niesprawiedliwość, izolacja między narodami i państwami. Nie pozwólmy, by nas sparaliżowały!”

Leon XIV przypomniał, że „wielu mężczyzn i kobiet na przestrzeni wieków, z Bożą pomocą, odsunęło te kamienie – nieraz z wielkim trudem – czasem za cenę życia, ale z dobrymi owocami, z których korzystamy do dziś. Nie są to jacyś nieosiągalni bohaterowie, lecz ludzie tacy jak my, którzy, umocnieni łaską Zmartwychwstałego, w miłości i prawdzie”.

Na zakończenie Leon XIV zachęcił: „Pozwólmy się porwać ich przykładowi i w tę Świętą Noc przyjmijmy ich zaangażowanie jako nasze własne, aby wszędzie i zawsze na świecie wzrastały i rozkwitały paschalne dary zgody i pokoju”.

Źródło: ekai