W sobotę 1 marca podczas alarmu rakietowego Mary Ann próbowała ewakuować swoją podopieczną do schronu. Ze względu na stan zdrowia pacjentki nie udało im się dotrzeć na czas do bezpiecznego miejsca. W momencie wybuchu rakiety Mary Ann została trafiona odłamkami, zmarła w drodze do szpitala. Pierwsze informacje mówiły również o śmierci podopiecznej, ale wydobyto ją spod gruzów żywą.
Ambasada Izraela na Filipinach przekazała kondolencje rodzinie Mary Ann Velasquez de Vera oraz filipińskiej społeczności w Izraelu. W komunikacie podkreślono, że kobieta zginęła, działając bezinteresownie w trosce o swoją podopieczną podczas ataku rakietowego. Podkreślono również, że Izrael dzieli żal rodziny i społeczności filipińskiej, honorując pamięć zmarłej z godnością i szacunkiem.
- To godny ubolewania przykład strat ubocznych konfliktu na Bliskim Wschodzie – powiedział opat benedyktynów o. Nikodemus Schnabel, który wcześniej przez kilka lat kierował Wikariatem ds. Migrantów Patriarchatu Łacińskiego i znał zmarłą osobiście. Duchowny, cytowany przez niemiecką agencję KNA, przypomniał, że podczas dwunastu dni wojny w czerwcu 2025 roku robotnik migrant znalazł się wśród pierwszych ofiar ataków rakietowych.
Przybysze z Indii, Filipin i Sri Lanki, z których wielu to chrześcijanie, należą do „współczesnych niewolników”. Wykonują niezbędną pracę w Izraelu i wielu państwach Zatoki Perskiej jako opiekunowie lub na placach budowy. Często są jednymi z pierwszych ofiar konfliktów, stwierdził o. Schnabel.
Filipińskie władze zapewnią rodzinie Mary Ann Velasquez de Vera wsparcie finansowe.
Źródło: KNA, tom, rl