To był kolejny punkt programu papieskiej pielgrzymki. Po wizycie w Pałacu Prezydenckim Leon XIV odwiedził Bibliotekę Narodową, gdzie spotkał się z władzami, przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego oraz korpusem dyplomatycznym. Obecny był również prawosławny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej. Po krótkim programie artystycznym, przemówienie powitalne wygłosił prezydent Erdoğan.
„Wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi, co ma konsekwencje osobiste, społeczne i polityczne. Kto ma serce uległe woli Bożej, zawsze będzie promował dobro wspólne i szacunek dla wszystkich” – powiedział w swoim pierwszym przemówieniu Ojciec Święty, wzywając do budowania mostów między narodami.
Papież podkreśli znaczenie Turcji jako kraju łączącego różne kultury, religie i kontynenty, a także jej rolę w budowaniu pokoju i dialogu. Wyraził wdzięczność za przyjęcie i zauważył, że Turcja – bogata kulturowo i religijnie – jest miejscem, w którym może rozwijać się pluralizm i współpraca między ludźmi. Ma to szczególne znaczenie w obliczu wielkiej polaryzacji współczesnych społeczeństw rozdzieranych „przez rozbijające je skrajne stanowiska”. Zapewnił, że chrześcijanie stanowiąc część tureckiej tożsamości pragną pozytywnie przyczynić się do jedności tego kraju.
Leon XIV przypominał postać swego poprzednika, św. Jana XXIII, którego głęboka więź z Turcją stała się symbolem zaangażowania Kościoła w dialog i integrację. Odwołał się także do idei „kultury spotkania”, w przeciwieństwie do globalizacji obojętności, apelując o współczucie, solidarność i troskę o ubogich oraz o stworzenie. W tym kontekście zaapelował o „poszanowanie godności i wolności wszystkich dzieci Bożych: mężczyzn i kobiet, rodaków i cudzoziemców, biednych i bogatych”. Ojciec Święty zaznaczył, że cechą ludzi wierzących powinna być troska o dobro wspólne i szacunek dla wszystkich.
Papież podkreślił centralną rolę rodziny i znaczący wkład kobiet w życie społeczne. Skrytykował indywidualizm i konsumpcjonizm, zachęcając do promowania kultury więzi, odpowiedzialności i wzajemnej akceptacji.
Leon XIV zwrócił uwagę na szczególną rolę Turcji na arenie międzynarodowej: „Niech będzie czynnikiem stabilizacji i zbliżenia między narodami, w służbie sprawiedliwego i trwałego pokoju” – życzył.
W kontekście globalnych napięć oraz „trzeciej wojny światowej w kawałkach” zaapelował o dialog, współpracę oraz odejście od logiki siły. Ojciec Święty wskazał, że prawdziwe wyzwania to pokój, walka z nędzą, troska o zdrowie, edukację i środowisko, które wymagają jedności całej ludzkości. „Stolica Apostolska, korzystając wyłącznie ze swej jedynej siły, o charakterze duchowym i moralnym, pragnie współpracować ze wszystkimi narodami, którym leży na sercu integralny rozwój każdego człowieka oraz wszystkich mężczyzn i kobiet. Wędrujmy więc razem w prawdzie i przyjaźni, pokornie ufając pomocy Boga” – zachęcił papież.
W Diyanecie
Potem Leon XIV odwiedził siedzibę Diyanetu – tureckiego urzędu ds. religijnych. Spotkał się tam z jego nowym szefem – Safim Arpaguşem, który przez ostatnie cztery lata był muftim Stambułu. Utworzony w 1924 roku urząd podlega prezydentowi Turcji. Zajmuje się wspieraniem nauczania i praktykowania islamu sunnickiego.
Odlot do Stambułu
Po krótkim odpoczynku w gmachu nuncjatury apostolskiej papież odjechał na lotnisko, gdzie po pożegnaniu przez ministra kultury odleciał do Stambułu. W tamtejszej delegaturze apostolskiej spędzi trzy noce swego pobytu w Turcji.
Źródło: vatican.va, pb, tom, st