Ks. Cassano przypomina, że wielu ludzi osobiście poznało papieża i pamiętają go do dzisiaj. Peregrynacja relikwii była swoistym powrotem do tej parafii, którą odwiedził w 1992 r. Podczas Mszy kapłan miał na sobie ten sam ornat, którego używał tam Jan Paweł II 33 lata temu.
Zapytany o to, jak ludzie reagują dziś na relikwie, duchowny zauważył, że ci, którzy żyją swą wiarą w sposób bezpośredni, prosty i szczery, nadal są do nich przywiązani. Inaczej jest z tym, których wiara jest zbyt przeintelektualizowana – zastrzega rzymski proboszcz, dodając, że w jego parafii jest wielu prostych i pokornych ludzi, dla których relikwie wciąż są ważne.
Rozmawiając z agencją SIR, wskazuje na obiektywne znaczenie relikwii. Przypominają nam o naszej więzi z Kościołem triumfującym. Jesteśmy Kościołem nie tylko na tej ziemi, ale pozostajemy zjednoczeni z naszymi braćmi i siostrami, którzy już są niebie. To od nich pochodzą relikwie. O tym, że to coś realnego zaświadczają też egzorcyści, którzy się nimi posługują, licząc na obecność świętych podczas modlitwy, a osoby opętane żywo na to reagują.
Dla katolików w Rzymie Jan Paweł II nadal pozostaje papieżem Wielkiego Jubileuszu. Przy okazji peregrynacji jego relikwii w parafii w Corviale, wierni wspominają, o tym co działo się w ich dzielnicy podczas Roku Świętego 2000. Przyjęto wielu młodych, którzy przyjechali do Rzymu na ŚDM. Bardzo żywa też była misja miejska. Chodzono od domu do domu, po dwóch, jak apostołowie, aby wszystkim nieść Ewangelię. „To było piękne doświadczenie, ta misja w rodzinach otworzyła parafię na całą okolicę” – wspomina posługujący tam wówczas ks. Girolamo.
Źródło: Krzysztof Bronk, Vatican News PL